Do Słupska wozy cyrku Arena nie wjechały, bo jak tłumaczył tamtejszy Urząd Miasta, tresowanie zwierząt budzi wątpliwości, co do przestrzegania praw zwierząt i. Dołączamy do grupy miast wprowadzających nowe standardy w tej kwestii, tłumaczyli urzędnicy. Właścicielom cyrku odmówiono wjazdu, a decyzję miał podjąć sam prezydent Biedroń. Tymczasem do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa PO. Parita proponuje, by wprowadzić zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Chodzi przede wszystkim o złe traktowanie zwierząt i niedobre warunki, w jakich są zmuszone przebywać. One żyją w katastrofalnych warunkach, a jeśli rodzic chce pokazać dziecku lwa czy słonia, to może pojechać na wycieczkę do zoo, stwierdził w rozmowie z wp.pl jeden z posłów PO, Paweł Suski. Jeśli ustawa wejdzie w życie, to na cyrkowych arenach nie zobaczymy: słoni, tygrysów, lwów, fok, koni, psów. Nauka sztuczek nie leżących w naturze dzikich zwierząt, wymaga często brutalnych metod tresury, w tym głodzenia. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy zwierzęta są jeszcze młode. Podczas tresury wykorzystywane są haki, elektryczne pałki, łańcuchy i pejcze, które mogą poważnie narażać zdrowie, a czasem nawet życie zwierząt, piszą w uzasadnieniu ustawy zaniepokojeni losem zwierząt posłowie. Ale ustawa nie dotyczy tylko zwierząt z cyrków. Mają się w niej znaleźć także zapisy dotyczące podwyższenia kar za znęcanie się nad zwierzętami i ich zabijanie.
PO nie chce żeby w cyrkach występowały zwierzęta
2015-06-17
21:44
Prezydent Robert Biedroń nie wydał zgody na to, by Słupsk odwiedził cyrk. Chodziło o to, że w cyrku występują tresowane zwierzęta, a to nie podoba się Biedroniowi. O krok dalej idzie Platforma Obywatelska, która złożyła do Sejmu projekt ustawy o ochronie zwiwerząt, która między innymi będzie zabraniała występów zwierzętom na cyrkowych arenach.
i