- Mateusz Morawiecki i Władysław Kosiniak-Kamysz starli się w debacie o przyszłości polskiego rolnictwa.
- Morawiecki zarzucił Kosiniakowi-Kamyszowi bycie "tarczą Tuska", podczas gdy ten odparł, że "sprząta" po poprzednikach.
- Sprawdź, jakie argumenty padły w kwestii Zielonego Ładu i czy to początek wojny w koalicji!
Morawiecki: Kosiniak-Kamysz "używany" przez Tuska?
Mateusz Morawiecki nie owijał w bawełnę, oskarżając Władysława Kosiniaka-Kamysza o bycie narzędziem w rękach obecnego premiera.
„Pan jest używany przez obecnego premiera jako tarcza dla jego polityki” – grzmiał Morawiecki, nawiązując do wyniku Trzeciej Drogi w ostatnich wyborach.
Podkreślił, że koalicja PSL i Polski 2050 odniosła sukces, bo wyborcy „nie chcieli, żeby premier Tusk rządził samodzielnie”. Dodał również, że obecni koalicjanci „mają mniej do powiedzenia niż u mnie koalicjanci mieli, którzy rzeczywiście głosowali przeciwko mojemu rządami”. Czy to trafna diagnoza, czy polityczny atak?
Kosiniak-Kamysz: "Posprzątaliśmy" po poprzednikach!
Władysław Kosiniak-Kamysz nie pozostał dłużny, wskazując na konieczność naprawiania błędów poprzedniej ekipy.
Dodał również, że obecni koalicjanci „mają mniej do powiedzenia niż u mnie koalicjanci mieli, którzy rzeczywiście głosowali przeciwko mojemu rządami”. Czy to trafna diagnoza, czy polityczny atak?
Kosiniak-Kamysz: "Posprzątaliśmy" po poprzednikach!
Władysław Kosiniak-Kamysz nie pozostał dłużny, wskazując na konieczność naprawiania błędów poprzedniej ekipy.
„Po pierwsze trzeba było posprzątać to, co zostało nabałaganione przez pierwsze lata od zmiany rządów” – stwierdził minister obrony narodowej.
Jako kluczowy problem wskazał niekontrolowany napływ zboża z Ukrainy.
„2,5 miliona ton zboża wjechało pomiędzy majem 2022 a drugą połowa 2023 roku. W 2021 było 61 tysięcy ton, później 2,5 miliona, a teraz, w ubiegłym roku, 19 tysięcy ton czyli to skutecznie zablokowaliśmy” – wyliczał Kosiniak-Kamysz, prezentując twarde dane.
Zielony Ład: Kto tak naprawdę był "zadowolony"?
Gorący temat Zielonego Ładu również rozgrzał debatę. Kosiniak-Kamysz uderzył w Janusza Wojciechowskiego, zarzucając mu, że „był bardzo zadowolony z tego programu”. Zaznaczył, że to obecny rząd, dzięki działaniom Czesława Siekierskiego, musiał „pozamiatać” ten problem, eliminując „dolegliwe ekoschematy, doprowadzając do tego, że ugorowanie od 4 do 7 proc. nie jest obowiązkowe”. To bezpośrednie starcie pokazuje, jak różne są perspektywy obu stron na kluczowe dla rolników kwestie.
Debata jasno pokazała, że polska polityka rolna to pole bitwy, gdzie każda ze stron ma swoje argumenty i oskarżenia. Czy te słowa zmienią coś w świadomości wyborców? Czas pokaże, czy ostre wymiany zdań wpłyną na przyszłe decyzje polityczne.
Poniżej galeria zdjęć: Jasionka - Europejskie Forum Rolnicze 2026