Klub parlamentarny PiS poinformował o złożeniu zawiadomienia do prokuratury rejonowej, obejmującego premiera Donalda Tuska oraz innych funkcjonariuszy publicznych. Zawiadomienie, przygotowane przez byłego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, dotyczy adnotacji dodanej do uchwały SN stwierdzającej ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta.
Zgodnie z komunikatem PiS, treść uchwały opublikowana w Dzienniku Ustaw zawiera fragment, który nie występuje w oryginalnej wersji zamieszczonej na stronie internetowej SN. Chodzi o ustęp powołujący się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionujący niezależność Krajowej Rady Sądownictwa.
- Treść zawiadomienia wskazuje, że tekst uchwały opublikowany w Dzienniku Ustaw zawiera fragment, który nie występuje w oryginale zamieszczonym na stronie internetowej Sądu Najwyższego. Chodzi o obszerny ustęp powołujący się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionujący niezależność Krajowej Rady Sądownictwa – podało PiS.
Partia argumentuje, że taka zmiana nie ma podstawy prawnej i stanowi "przerobienie dokumentu", co jest przestępstwem opisanym w kodeksie karnym. Podkreślono, że publikacja orzeczeń w Dzienniku Ustaw powinna opierać się wyłącznie na dokumentach poświadczonych za zgodność z oryginałem.
PiS zwraca uwagę, że podobna adnotacja nie została zamieszczona przy publikacji wcześniejszej uchwały SN z 11 stycznia 2024 roku, dotyczącej ważności wyborów parlamentarnych, mimo że została ona wydana przez tę samą izbę i ten sam skład orzekający sądu. Zdaniem partii, uchwały SN w sprawach ważności wyborów są niezaskarżalne i nie mogą być dowolnie uzupełniane.
- Zgłoszone podejrzenie dotyczy przestępstwa urzędniczego oraz fałszerstwa dokumentu i - zdaniem zawiadamiającego - ma istotne znaczenie dla stabilności porządku konstytucyjnego i ochrony legalności procesu wyborczego w Polsce - dodano w komunikacie PiS.
Ruch Małgorzaty Manowskiej o reakcja rządu
Również I Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Manowska, złożyła zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie dodania wspomnianej adnotacji. W komunikacie SN podkreślono, że dodanie tej adnotacji to "bezprawna ingerencja władzy wykonawczej i zuchwały atak na niezależność SN".
Rzecznik rządu, Adam Szłapka, odniósł się do zawiadomienia I Prezes SN, podkreślając, że adnotacja funkcjonuje już od ponad pół roku, od uchwały Rady Ministrów.
- Są wyroki sądów europejskich, które kwestionują Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Taka adnotacja jest absolutnie zasadna – ocenił Szłapka.
Szłapka wskazał na uchwałę rządu z grudnia 2024 roku, która stwierdza, że stan sądownictwa, określany jako "kryzys praworządności", wymaga systemowego rozwiązania, a akty KRS i SN w składach po 2017 roku powinny mieć adnotację. Sprawa adnotacji w uchwale SN trafiła do prokuratury, która będzie badać, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Śledztwo ma wyjaśnić, czy adnotacja została dodana zgodnie z prawem i czy narusza niezależność sądownictwa oraz legalność procesu wyborczego.
W naszej galerii zobaczysz protesty pod Sądem Najwyższym:
