- Kuźmiuk mówił o niższych od planu dochodach budżetu, zwłaszcza z VAT
- Poseł PiS ocenił, że dług publiczny może przekroczyć ustawowy próg 55 proc. PKB
- W uzasadnieniu do budżetu zaplanowano 39 mld zł przychodów z prywatyzacji
- PiS rozważa zmiany w opodatkowaniu banków i nowe sposoby finansowania bezpieczeństwa
PiS o niższych od planu dochodach budżetu
Zbigniew Kuźmiuk przekonywał, że głównym problemem finansów publicznych są niższe od planu dochody budżetu. Jak mówił, w 2024 r. dochody miały być niższe od planu o 56 mld zł, w 2025 r. o 42 mld zł, a w bieżącym roku niedobór miał dotąd sięgać 21 mld zł.
Najwięcej uwagi poświęcił wpływom z VAT. Jego zdaniem przy wzroście gospodarczym i wysokiej konsumpcji dochody z tego podatku powinny być wyższe. Twierdził, że rząd nie zapewnia skutecznego poboru części podatków.
Czy dług przekroczy 55 proc. PKB?
Kuźmiuk ocenił, że przyjęcie budżetu w obecnym kształcie może doprowadzić do przekroczenia ustawowego progu ostrożnościowego, czyli 55 proc. PKB długu publicznego. Twierdził też, że podobną ocenę przedstawia Rada Fiskalna, niezależny organ opiniujący projekty budżetowe.
Przekroczenie progu określonego w ustawie o finansach publicznych nakłada na rząd konkretne obowiązki, w tym przygotowanie odpowiedniego projektu budżetu i programu sanacyjnego. Poseł zaznaczał, że formalne potwierdzenie przekroczenia progu zależy od publikacji danych o PKB. Ewentualne ograniczenia wynikające z ustawy mogłyby więc zacząć obowiązywać dopiero później.
39 mld zł z prywatyzacji. PiS pyta o szczegóły
Polityk PiS zwrócił też uwagę, że w uzasadnieniu do budżetu zaplanowano 39 mld zł przychodów z prywatyzacji. Podkreślał, że nie otrzymał szczegółowych informacji o aktywach przeznaczonych do sprzedaży. Krytykował brak wyjaśnień dotyczących tej kwoty.
Kuźmiuk mówił o nieoficjalnych doniesieniach dotyczących możliwych zmian właścicielskich w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. W tym kontekście wymienił Orlen i jeden z banków państwowych, jednocześnie zastrzegając, że nie ma oficjalnych informacji potwierdzających taki scenariusz.
Skąd PiS chce wziąć pieniądze na obronność?
Kuźmiuk mówił o zmianach w opodatkowaniu banków, które pozwoliłyby wykorzystać ich nadzwyczajne zyski. Wspomniał także o możliwości wykorzystania środków wynikających z przeszacowania wartości złota przez NBP, pod warunkiem utrzymania inflacji pod kontrolą. W przedstawianej przez niego koncepcji pieniądze miałyby trafić na zbrojenia i bezpieczeństwo.
Poseł przedstawił też pomysł krajowego mechanizmu finansowania wydatków obronnych, wzorowanego na unijnym SAFE, ale bez oprocentowania. Jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby zmniejszyć roczne koszty obsługi finansowania. Są to jednak na razie propozycje, a nie rozwiązania wdrażane przez państwo.
Kuźmiuk zapowiedział też racjonalizację wydatków publicznych, przy jednoczesnym utrzymaniu programów społecznych wprowadzonych przez PiS. Dopuszczał ich korekty, ale nie podał konkretnych zmian ani terminu ich wprowadzenia.
Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu: