- Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie jako sędzia TK
- Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości, a jego kancelaria wcześniej zgłaszała formalne zastrzeżenia wobec kandydatury Berka
- Komisja Wenecka uznała, że ślubowanie może zostać złożone bez osobistego udziału prezydenta, jeśli zachowane zostaną istotne elementy aktu
- Marek Migalski ocenił, że rządzący mogą przygotowywać plan przełamania pata wokół TK
Berek złożył ślubowanie pod nieobecność prezydenta
Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego na początku września 2026 r. 14 października podczas uroczystości w Sejmie złożył on ślubowanie „wobec prezydenta”. Karol Nawrocki nie uczestniczył w wydarzeniu.
Kancelaria Prezydenta wcześniej zgłaszała formalne zastrzeżenia wobec kandydatury Berka. Po złożeniu roty Berek zapowiedział, że będzie działał na rzecz urzeczywistniania w codziennej pracy Trybunału wartości wymienionych w ślubowaniu.
Spór o ślubowanie trwa od wiosny
Spór wokół ślubowań sędziów TK narasta od wiosny 2026 r. Część osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału nie została zaproszona przez prezydenta do złożenia ślubowania. Osoby te składały więc roty w Sejmie, a następnie przekazywały je do Kancelarii Prezydenta.
Komisja Wenecka Rady Europy w niedawnej opinii uznała, że w razie odmowy przyjęcia ślubowania przez prezydenta akt ten może zostać dopełniony bez jego osobistego udziału, jeśli zachowane zostaną istotne elementy procedury. Opinia Komisji ma charakter doradczy i nie jest wiążąca w polskim porządku prawnym.
Czy rządzący szykują przełom w TK?
W programie „Express Biedrzyckiej” prof. Marek Migalski ocenił, że obecna większość może mieć nieujawniony plan dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Zaznaczył, że nie zna jego szczegółów, ale jego zdaniem Berek nie będzie jedynie biernym sędzią Trybunału.
Zdaniem politologa opinia Komisji Weneckiej może dać rządzącym polityczny argument do odzyskania inicjatywy w sporze o TK. Opozycja i związane z nią media mogą natomiast wykorzystywać sprawę ślubowania do zaostrzania nastrojów i mobilizowania protestów, ponieważ przejęcie kontroli nad Trybunałem przez osoby wskazane przez obecną większość sejmową byłoby dla nich politycznie niekorzystne.
Migalski krytycznie ocenił również działania prezydenta w sprawach TK i asesorów. Jego zdaniem głowa państwa wykracza w tych kwestiach poza swoje kompetencje. Politolog ocenił też, że bardziej zdecydowane rozwiązanie sporu mogłoby zostać dobrze przyjęte przez część wyborców Koalicji Obywatelskiej. Nie przedstawiał jednak informacji o konkretnych planach władz.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: