"Super Express": - We wczorajszym wywiadzie dla "Super Expressu" marszałek Ewa Kopacz wbija szpileczki w ministra Bartosza Arłukowicza. Myśli pan, że to sygnał, że minister zdrowia może zacząć się martwić o swoją posadę?
Piotr Semka: - Coś musi być na rzeczy. W Platformie wyraźnie wiadomo, kogo można podszczypywać, a kogo nie.
- Zapadł wyrok na Bartosza Arłukowicza?
- Nie wiem, czy tak bym to nazwał. Niemniej może być to zapowiedź korekty listopadowego rozdania w rządzie, kiedy powołano czwórkę zupełnie nowych ministrów, tzw. zderzaków, z których, jak widać, przynajmniej dwóch zupełnie sobie nie radzi.
- Rozumiem, że ma pan na myśli ministra Arłukowicza. Kto jest tą drugą postacią?
- Minister Mucha. Chociaż przyznam, że i Sławomir Nowak jako minister transportu też nie jest atutem obecnej ekipy rządzącej.
- Trudno jednak go porównywać z Arłukowiczem i Muchą. Wyraźnych wpadek czy wręcz kompromitacji nie zaliczył.
- Przypominam jednak, że Sławomir Nowak i dwoje wspomnianych ministrów miało być asami atutowymi rządu, za sprawą których miało być jeszcze lepiej. Zapowiadano dynamizację działania Rady Ministrów, a tej wyraźnie brak. Kiedy powoływano nowych ministrów, nie mówiono przecież, że będzie się doceniać tych ministrów, którzy zaliczą mniej wpadek.
- Teraz jednak ministrowie się podkładają i dają powody, żeby oceniać ich pod kątem mniej lub bardziej spektakularnych wpadek.
- Dlatego ministrowi Arłukowiczowi nie wróżę na razie ogromnych problemów. Więcej nieszczęść spodziewam się ze strony minister Muchy. Tym bardziej że przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej wszelkie kiksy pani minister będą bardziej rzucały się w oczy niż to, co się dzieje w Ministerstwie Zdrowia.
- Niemniej to problemy z ustawą refundacyjną są jedną z przyczyn spadków notowań Platformy. Myśli pan, że aby ratować wizerunek partii i odzyskać zaufanie Polaków, Tusk zdecyduje się jednak odwołać Arłukowicza?
- Wydaje mi się, że zmiana ministra zdrowia byłaby problematyczna nie ze względu na sondaże, ale ze względu na brak wyraźnych kandydatów, którzy mogliby zastąpić Arłukowicza.
- Jak pan ocenia resztę tzw. zderzaków premiera Tuska?
- Trzeba przyznać, że na tle Arłukowicza, Muchy i Nowaka najlepiej wygląda Jarosław Gowin, który prowadzi dosyć odważną politykę w resorcie. Niemniej wygranie przez Donalda Tuska drugiej kadencji było zobowiązaniem, które trzeba było potraktować śmiertelnie poważnie. Premier jednak wyraźnie odpuścił i to się teraz na nim mści.
Piotr Semka
Publicysta "Uważam Rze"