Śledczy skrupulatnie badają przyczyny śmiertelnego potrącenia parlamentarzysty Nowej Lewicy Łukasza Litewki. Do dramatycznego w skutkach zdarzenia doszło 23 kwietnia na drodze łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Mężczyzna siedzący za kółkiem auta przebywa w areszcie, natomiast prokuratorzy sprawdzają kilka hipotez, biorąc pod uwagę między innymi chwilową utratę przytomności bądź zaśnięcie prowadzącego pojazd (WIĘCEJ: Tragiczna śmierć Łukasza Litewki na drodze. Śledczy sprawdzają zaskakującą hipotezę).
Goszcząc w "Porannym ringu" europoseł PiS Piotr Müller odniósł się do tej poruszającej tragedii. - Tak, tak, mieliśmy okazję się poznać w Sejmie, kilka razy też rozmawialiśmy, ale myślę, że to nawet nie chodzi o to, że on w osobistej relacji był po prostu bardzo miłym człowiekiem interesującym, dobrze z nim się rozmawiało, ale przecież przede wszystkim, że w swojej działalności społecznej, politycznej potrafił oddać te same emocje, co w prywatnych rozmowach - wspominał.
Zobacz: Kim był Łukasz Litewka? Wszystko o życiu i działalności zmarłego posła
- Wie pan, wielu polityków w prywatnych rozmowach jest uprzejmych, nawet ciekawie się z nimi rozmawia, a później w tej działalności publicznej niestety wygląda to bardzo różnie. A tutaj pan poseł Litewka naprawdę łączył to, co wydaje mi się w działalności społecznej jest najważniejsze, czyli przywiązanie do określonych idei, dobrych idei, moim zdaniem, w wielu przypadkach (...) Myślę, że to był też taki przykład polityka, który mimo różnic politycznych, potrafił rozmawiać ze wszystkimi politykami w polskim parlamencie. Życzyłbym sobie, żeby więcej takich polityków było w sejmie - stwierdził.
- W tej aktywności pan poseł Litewka był doceniany już teraz, prawda? Bo potrafił, starał się łączyć przynajmniej różnych polityków z różnych opcji. No i też starał się naprawdę, wie pan, w obecnych czasach ta debata publiczna jest bardzo taka zaostrzona. On starał się nie wchodzić w tego typu nurty właśnie polaryzacyjne, wręcz przeciwnie, raczej właśnie starał się zrobić wszystko, by deeskalować różnego rodzaju napięcia w debacie publicznej i polityce - dodawał europoseł PiS.