PILNE! Czarne chmury nad Piesiewiczem się zagęszczają. Żurek właśnie to ogłosił

2026-08-28 17:44

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz nie przeżywa obecnie najlepszych dni w swoim życiu. Po czwartkowym zatrzymaniu przez służby, w piątkowe popołudnie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura zawnioskowała o jego aresztowanie na minimum najbliższe trzy miesiące. Tymczasem rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przyznała, że nie przyznał się on do postawionych mu zarzutów. Dodała przy tym jednak, że zgromadzony materiał dowodowy i zeznania podejrzanego stwarzają duże prawdopodobieństwo popełnienia dwóch zarzucanych mu czynów.

Zatrzymany Radosław P. w asyście funkcjonariuszy w kominiarkach. O sprawie prezesa PKOl przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Przemysław Gluma

Prokuratura zawnioskowała o aresztowanie na trzy miesiące szefa PKOl Radosława P. - poinformował w piątek prokurator generalny Waldemar Żurek. Szef PKOl został zatrzymany w śledztwie w sprawie Zondacrypto. Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Po zatrzymaniu w czwartek w Warszawie P. został przewieziony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto. Czynności z jego udziałem zakończyły się w piątek po południu.

Zobacz: Sejm zaszachuje Nawrockiego? "Odrzucenie działań mafijnych z morderstwem w tle"

Żurek poinformował na X, że prokuratura złożyła wniosek o aresztowanie szefa PKOl na trzy miesiące. „Czekamy na decyzję sądu w tej sprawie” - dodał. Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Galeria poniżej: Tak wyglądało doprowadzenie do prokuratury prezesa PKOl

Rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak podczas piątkowej konferencji prasowej mówiła, że Radosław Piesiewicz po przedstawieniu zarzutów został przesłuchany w charakterze podejrzanego. - Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale złożył obszerne wyjaśnienia - mówiła prokurator. - Czynności z udziałem podejrzanego były prowadzone wczoraj, przerwane z uwagi na późną porę, dzisiaj powtórzone - relacjonowała Adamiak.

Sprawdź: Pogrzeb gen. Mirosława Różańskiego. Poruszające słowa szefa MON i ten widok

Czwartkowe przesłuchanie szefa PKOl trwało około ośmiu godzin, a jego druga część w piątek - około pięciu. Po czwartkowych czynnościach prezes PKOl został wywieziony z gmachu katowickiej prokuratury w piątek po północy. - Prokurator, oceniając zgromadzony materiał dowodowy, a także treść wyjaśnień złożonych przez Radosława P., uznał, że poczynione na podstawie tych dowodów ustalenia, stwarzają bardzo duże prawdopodobieństwo popełnienia tych dwóch czynów, a również prokurator uznał że w tej sprawie może zachodzić obawa matactwa ze strony podejrzanego, a także zachodzi przesłanka realnie grożącej surowej kary - mówiła Adamiak. - Te okoliczności spowodowały, że prokurator złoży w najbliższym czasie wniosek o tymczasowe aresztowanie- podkreśliła prokurator.

 Dopytywana, gdzie prezes PKOl będzie przebywał w oczekiwaniu na decyzję sądu w sprawie aresztu, Adamiak zaznaczyła, że Piesiewicz jest zatrzymany. - Czynności techniczne związane z realizowaniem zatrzymania są wykonywane przez funkcjonariuszy do walki z cyberprzestępczością - wyjaśniła rzeczniczka.

Sonda
Czy prokuratura powinna rozszerzyć postępowanie ws. Zondacrypto o kolejne podmioty?
POCZĄTEK ZATRZYMAŃ WS. AFERY ZONDACRYPTO! TA AFERA WSTRZĄŚNIE POLSKĄ! | RIGAMONTI, ĆWIKLAK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki