- Niespokojna noc na Lubelszczyźnie: wojsko wykryło niezidentyfikowany obiekt, co skłoniło szefa MON do określenia sytuacji jako „niezwykle ciężkiej”.
- W odpowiedzi poderwano myśliwiec F-16, a w Tarnawie-Kolonii znaleziono tajemniczy krater o średnicy 10 metrów oraz fragmenty nieznanego pochodzenia.
- Dowiedz się, co to zdarzenie oznacza dla bezpieczeństwa Polski i jakie są najnowsze ustalenia służb w sprawie tajemniczego obiektu!
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do nocnych wydarzeń na Lubelszczyźnie. W czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę polskie systemy wykryły niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim.
Szłapka grzmi po nagraniu Gromdy. „Jesteście zwykłą patologią”
– Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń – napisał szef MON.
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że działania wojska oraz pozostałych służb były koordynowane. Informacje o sytuacji miały na bieżąco trafiać również do najważniejszych osób w państwie.
Polska wysłała myśliwiec F-16
Według Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych niezidentyfikowany obiekt został wykryty około godz. 3.40. W rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16, który miał go rozpoznać i przechwycić.
Prawdopodobne miejsce upadku obiektu zlokalizowała załoga śmigłowca. Chodzi o teren niezabudowany w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Policjanci znaleźli tam lej oraz porozrzucane fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Według straży pożarnej krater ma około 10 metrów średnicy. Teren został zabezpieczony, a na miejscu pracują m.in. policja, Żandarmeria Wojskowa i strażacy.
Nocny test dla państwa i wojska
Wypowiedź Kosiniaka-Kamysza ma również polityczny wymiar. Szef MON podkreślił nie tylko działania żołnierzy, ale też przepływ informacji między wojskiem, służbami i władzami państwa.
Nocny incydent wydarzył się podczas jednego z największych ostatnio rosyjskich ataków na Ukrainę. Około godz. 3.50 w Lublinie i Krasnymstawie uruchomiono syreny alarmowe. Alarm został później odwołany.
Na razie oficjalnie nie podano, czym był obiekt ani skąd dokładnie nadleciał. Służby zabezpieczają znalezione elementy i ustalają przebieg zdarzenia.