Pilna akcja polskiego lotnictwa. Przechwycono rosyjskiego Iła-20

Polska para dyżurna przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Do zdarzenia doszło przed południem, 56 km na północny zachód od Koszalina. Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Rosja kolejny raz sprawdza czujność systemów obronnych państw NATO.

Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 z wysuniętym podwoziem w locie. O szczegółach akcji lotnictwa przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Dmitry Terekhov/ CC BY-SA 2.0
  • Polskie lotnictwo podjęło pilną akcję nad Bałtykiem, przechwytując rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 zaledwie 56 km od Koszalina.
  • Minister Kosiniak-Kamysz jasno ocenił ten incydent jako kolejną prowokację Rosji, sprawdzającą czujność obronną państw NATO.
  • To już kolejna taka sytuacja – dowiedz się, co oznaczają coraz częstsze przeloty rosyjskich maszyn tak blisko naszych granic.

Rosyjski samolot w pobliżu polskiego wybrzeża

Kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu nad Morzem Bałtyckim. O akcji polskiego lotnictwa poinformował we wtorek, 4 sierpnia, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina – napisał szef MON na X.

Minister nie podał we wpisie, jaki typ polskich samolotów uczestniczył w operacji.

Kosiniak-Kamysz mówi o prowokacji

Szef MON ocenił, że przelot rosyjskiej maszyny był elementem działań podejmowanych przez Moskwę w pobliżu granic Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

We wpisie nie poinformowano o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.

Kolejne przechwycenia nad Bałtykiem

To nie pierwsza taka operacja polskiego lotnictwa w ostatnim czasie. Pod koniec lipca polskie F-16 przechwyciły rosyjskiego Iła-20 około 40 km na północ od Kołobrzegu. Maszyna leciała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez planu lotu i z wyłączonym transponderem.

Do podobnego zdarzenia doszło także 3 sierpnia. Rosyjski samolot rozpoznawczy został wówczas przechwycony około 60 km na północny zachód od Łeby. Nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. 

„Za czasów PiS wschodnia granica przypominała Ceutę”. Kierwiński wyśmiał wpis Bocheńskiego

Tego typu przeloty są jednak uważnie monitorowane przez polskie wojsko i siły NATO. Rosyjskie maszyny pojawiające się nad Bałtykiem często wykonują zadania rozpoznawcze i zbliżają się do przestrzeni powietrznej państw Sojuszu.

W takich sytuacjach para dyżurna identyfikuje samolot, sprawdza jego kurs i eskortuje go do czasu oddalenia się od chronionego obszaru. Wojsko podkreśla, że systemy obrony powietrznej pozostają w gotowości, a każda podobna aktywność jest na bieżąco analizowana.

Poniżej galeria zdjęć: Minister Kosiniak-Kamysz zasiadł w tankowcu

Polityka SE Google News
LEDER: BRAUN I PRAWDA O ZBRODNI W JEDWABNEM ORAZ RZEZI WOŁYŃSKIEJ | Najsztub Pyta
Sonda
Czy częste przeloty rosyjskich samolotów w pobliżu Polski powinny niepokoić?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki