- Rozłam w partii Polska 2050 doprowadził do katastrofalnych spadków poparcia dla obu frakcji.
- Zarówno Polska 2050, jak i nowo powstałe „Centrum” znalazły się głęboko pod progiem wyborczym.
- Sprawdź, które partie zyskują na kryzysie w centrum i jak wyglądają najnowsze notowania.
Polityczne trzęsienie ziemi w centrum. Wyniki sondażu są bezlitosne
W ubiegłym tygodniu byliśmy świadkami jednego z najgłośniejszych podziałów politycznych ostatnich lat. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wraz z grupą 14 posłów opuściła szeregi Polski 2050, tworząc nowy klub parlamentarny „Centrum”. W macierzystej formacji pozostało 15 parlamentarzystów. Pierwsze badanie opinii publicznej przeprowadzone po tym wydarzeniu pokazuje, że decyzja o rozłamie okazała się dla obu stron niezwykle kosztowna.
Zamiast wybrać jedną ze stron konfliktu, wyborcy wydają się zdezorientowani i zniechęceni nową sytuacją. Jak wynika z badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, obie frakcje notują poparcie na granicy błędu statystycznego:
- Polska 2050 (pod przywództwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz) – 1,0% poparcia.
- Centrum (inicjatywa Pauliny Hennig-Kloski) – 0,6% poparcia.
Łączny wynik obu ugrupowań (1,6%) jest zaledwie ułamkiem poparcia, jakim Polska 2050 cieszyła się jeszcze przed podziałem. Co więcej, konsekwencją wewnętrznej walki jest znaczący wzrost odsetka osób niezdecydowanych, który powiększył się aż o 4 punkty procentowe. Obecnie 8,0% Polaków nie wie, na kogo oddałoby swój głos, co świadczy o rosnącym zagubieniu elektoratu centrowego.
Liderzy tracą, Konfederacja rośnie. Jak wygląda nowy układ sił?
Turbulencje w centrum sceny politycznej nie pozostały bez wpływu na notowania pozostałych partii. Choć na szczycie rankingu nie doszło do rewolucji, widoczne są pewne przetasowania. Co ciekawe, zarówno Koalicja Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość notują niewielkie spadki, co sugeruje, że nie przejęły one elektoratu zdezorientowanego rozpadem Polski 2050.
Aktualne poparcie dla partii politycznych (luty 2026):
- Koalicja Obywatelska – 30,7% (spadek o 1,8 p.p.)
- Prawo i Sprawiedliwość – 21,5% (spadek o 1,2 p.p.)
- Konfederacja – 13,2% (wzrost o 0,2 p.p.)
- Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 10,0% (wzrost o 0,1 p.p.)
- Lewica – 7,5%
- PSL – 5,0% (na granicy progu wyborczego)
- Partia Razem – 2,5%
Na szczególną uwagę zasługuje bardzo wysoki wynik formacji Grzegorza Brauna, która w sondażu występuje jako osobny byt i notuje aż 10% poparcia. Wskazuje to na dalszą konsolidację elektoratu skrajnie prawicowego. W Sejmie znalazłaby się jeszcze Lewica oraz balansujące na granicy progu Polskie Stronnictwo Ludowe.
Geneza rozłamu. Jak doszło do upadku projektu Szymona Hołowni?
Obecny kryzys ma swoje korzenie w wydarzeniach z jesieni 2025 roku. Wówczas to założyciel i dotychczasowy lider partii, Szymon Hołownia, ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisko przewodniczącego. Decyzja ta zapoczątkowała wewnętrzną walkę o władzę i wpływy, która ostatecznie doprowadziła do pęknięcia. Proces wyboru nowego lidera, zamiast wzmocnić struktury, ujawnił głębokie podziały i różnice programowe.
Kulminacją konfliktu było ogłoszenie przez minister Hennig-Kloskę powołania nowego klubu „Centrum”. Choć obie frakcje zapewniły o utrzymaniu poparcia dla rządu Donalda Tuska, ich polityczna pozycja i siła negocjacyjna uległy drastycznemu osłabieniu.
Co dalej z centrum sceny politycznej? Analiza i prognozy
Wyniki pierwszego sondażu po rozłamie są dla obu stron alarmujące i stawiają je przed widmem politycznego niebytu. Utrata niemal całego elektoratu w tak krótkim czasie pokazuje, że wyborcy nie akceptują wewnętrznych wojen i personalnych konfliktów. Marka „Polska 2050” została poważnie nadszarpnięta, a nowo powstałe „Centrum” jest dla wyborców szyldem nierozpoznawalnym i pozbawionym wiarygodności.
Przed Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz i Pauliną Hennig-Kloską stoi gigantyczne wyzwanie odbudowy zaufania od zera. Bez szybkiego i wyrazistego zdefiniowania swojej tożsamości oraz oferty programowej, obie formacje mogą na stałe zniknąć z politycznej mapy Polski. Pytanie, czy na gruzach projektu Szymona Hołowni jest jeszcze co budować, pozostaje otwarte.
Poniżej galeria zdjęć: Tak Tusk przywitał Pełczyńską-Nałęcz. Uprzejmości? A gdzie tam! Wszystko się nagrało!