Pierwsze cząstkowe wyniki są następujące: po przeliczeniu 2,86 proc. głosów prowadzi Fidesz (48,18 proc.), TISZA ma 43,38 proc. a Mi Hazank 6,12 proc. Przewodniczący opozycyjnej Tiszy Peter Magyar zaapelował w przemówieniu po zakończeniu węgierskich wyborów parlamentarnych o spokój i cierpliwość, przyznając, że jest ostrożnym optymistą. Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orbana, przyznał, że jego obóz liczy na większość.
Węgrzy wybierali w niedzielę (12 kwietnia) 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
CZYTAJ: Viktor Orban rodzina: żona Aniko, z którą jest od lat i gromadka dzieci
Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju miał prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddawali jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową. Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali, dlatego cząstkowe wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane ok. godz. 20.
SPRAWDŹ: Kim jest Péter Magyar? Była żona oskarżała go o paskudne rzeczy! Miał sekstaśmę