- Poseł Jacek Sasin ostro skrytykował rządowy program zbrojeniowy SAFE, nazywając go "wielką ściemą" i "humbugiem", twierdząc, że został zawarty z naruszeniem polskiego prawa i konstytucji, nie wzmocni obronności, a pieniądze zostaną przeznaczone na redukcję deficytu.
- Polityk zapowiedział, że PiS będzie dążyć do wycofania Polski z systemu handlu emisjami, argumentując, że dyrektywa ETS została przyjęta niezgodnie z polską konstytucją i prowadzi do "dramatycznej sytuacji" gospodarczej kraju.
- Wypowiedzi posła koncentrują się na zarzutach naruszania suwerenności państwa i konstytucji przez obecny rząd, zarówno w kontekście programu SAFE, jak i systemu ETS, oraz na wizji upadku polskiego przemysłu i wzrostu kosztów życia.
W ubiegłym tygodniu zainicjowano realizację programu zbrojeniowego SAFE, którego celem jest wzmocnienie potencjału obronnego Polski. Premier Donald Tusk ogłosił, że do soboty podpisanych zostanie 40 kontraktów na łączną kwotę 100 miliardów złotych Odmienną ocenę przedstawia poseł Jacek Sasin, który w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News określił program mianem "wielkiej ściemy, wielkiego humbuku", podważając jego rzekomy sukces.
Polityk argumentował, że duża część zawartych porozumień to w istocie pospiesznie aneksowane kontrakty. Krytykował również, że zakup hełmów i kamizelek kuloodpornych, uwzględnionych w czwartkowych umowach, nie przyczyni się znacząco do zwiększenia zdolności obronnych kraju. Co więcej, program SAFE został według niego "skonstruowany tak, by tych pieniędzy nie dało się wydać w żaden sposób celowy".
Poseł PiS zarzucił, że rządzący "wiążą Polskę, po prostu odbierają nam suwerenność, a nam się suwerenności nie odbierze". Podkreślił, że umowa została podpisana bez względu na procedowanie ustawy w Sejmie czy ewentualne weto prezydenta.
Sasin zażenowany Jasiem Kapelą: „Kompletne odklejenie od rzeczywistości”
- Po prostu przyjęli program, który w swojej całej konstrukcji był programem do niczego – stwierdził.
Jacek Sasin ocenił, że "umowa o pożyczkę SAFE została zawarta z rażącym naruszeniem polskiego prawa i konstytucji" i w związku z tym "nie wiąże polskiego państwa". Dodał, że fundusze z unijnego programu, zamiast wzmocnić polski przemysł zbrojeniowy, zostaną przeznaczone na redukcję deficytu budżetowego.
Stanowisko PiS
W dalszej części rozmowy Jacek Sasin odniósł się do kwestii systemu handlu emisjami, twierdząc, że dyrektywa dotycząca ETS została przyjęta przez Komisję Europejską i Radę Europejską "niezgodnie z polską konstytucją". Polityk skrytykował również premiera Donalda Tuska, zarzucając mu, że "był na tyle mądry, że jak zawsze wystawia swoich pachołków" do podpisywania kluczowych dokumentów. Polityk nawiązał tu do obecności ministrów finansów Andrzeja Domańskiego i obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas ceremonii podpisania umowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Polityk PiS zapowiedział, że teraz jest czas na czyny i jego partia będzie dążyć do wycofania Polski z systemu ETS. Uzasadnił to "dramatyczną sytuacją" kraju, wskazując na upadek sektorów takich jak hutnictwo, przemysł chemiczny i energetyczny, a także na rosnące ceny w sklepach oraz wysokie rachunki za energię i prąd dla gospodarstw domowych.
- Polski rząd ma realizować polski interes i nie oglądać się na to, co o nas pomyślą inni - mówił. - Polskim interesem jest wyjście z ETS-u i musimy to zrealizować po prostu - dodał.
W naszej galerii zobaczysz spektakularną metamorfozę Jacka Sasina: