- Pentagon anulował planowane rotacyjne przemieszczenie czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski, które miało dotyczyć 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej należącej do 1. Dywizji Kawalerii.
- Decyzja o anulowaniu rotacji może być elementem szerszego planu, mającego na celu umożliwienie wycofania pięciu tysięcy żołnierzy amerykańskich z Niemiec.
- Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, zapewnił, że całkowita liczebność amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Polsce (szacowana na około 10 tys. żołnierzy) pozostaje bez zmian, a reorganizacja amerykańska oznacza, że "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów".
Według doniesień agencji Reutera z piątku, Pentagon podjął decyzję o anulowaniu planowanego rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Informację tę, opartą na wypowiedziach dwóch amerykańskich urzędników, potwierdziły także inne media. Wcześniej, już w środę, portal Army Times sygnalizował odwołanie tych planów, a doniesienia te zostały niezależnie potwierdzone przez dziennik "The Wall Street Journal".
Anulowane rozmieszczenie dotyczyło przybycia 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej należącej do 1. Dywizji Kawalerii. Jednostka ta składa się z ponad czterech tysięcy żołnierzy i znacznej ilości sprzętu wojskowego, który miał zostać przetransportowany na terytorium Polski w ramach rotacji.
Przyczyny decyzji
Rzecznik Pentagonu odmówił komentarza w tej sprawie. Jeden z amerykańskich urzędników, na którego powołuje się Reuters, zaznaczył, że decyzja nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona ani przekazana Kongresowi Stanów Zjednoczonych.
Żołnierze USA zostają w Polsce? Szef MON uspokaja po medialnej burzy
Jeden z rozmówców Reutersa zasugerował, że decyzja dotycząca Polski może być elementem szerszego planu. Celem tego planu jest ostateczne umożliwienie wcześniej zapowiedzianego wycofania pięciu tysięcy żołnierzy amerykańskich z Niemiec. Taka interpretacja mogłaby wskazywać, że wojska przeznaczone do rotacyjnego rozmieszczenia w Polsce mogłyby pochodzić z innych lokalizacji niż bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych.
Reakcja Polski
W odpowiedzi na doniesienia o wstrzymaniu przerzutu, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wydał oświadczenie w czwartek. Zapewnił, że całkowita liczebność amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Polsce, szacowana dotychczas na około 10 tysięcy żołnierzy, pozostaje bez zmian. Minister wyjaśnił, że reorganizacja prowadzona przez administrację amerykańską może oznaczać, iż "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów", co nie wpływa na ogólną obecność wojsk USA w Polsce.