Paweł Piskorski szczerze o Rafale Trzaskowskim. "Przygotowywali go do kampanii wyborczej na półtora roku przed"

2026-03-05 10:52

Były prezydent Warszawy i jeden z założycieli PO Paweł Piskorski był gościem "Porannego Ringu", gdzie jednym z tematów była sytuacja Rafała Trzaskowskiego. Co miał o nim do powiedzenia?

Rafał Trzaskowski

i

Autor: Kudelski Marek / Super Express
  • Rafał Trzaskowski w podcaście Żurnalisty przyznał, że chciałby więcej opowiadać o sobie, ale doradcy odradzali mu to, obawiając się negatywnego odbioru i skupienia na własnym ego.
  • Paweł Piskorski w "Porannym Ringu" stwierdził, że Trzaskowski przegrał wybory, stając się "memem" i powinien skupić się na prezydenturze Warszawy zamiast udzielać wywiadów, które sprawiają wrażenie "wspomnień byłej ważnej osoby". Skrytykował również wizerunek Trzaskowskiego, który nie został odpowiednio "udzierany" z cech postrzeganych jako "wyższość", co zaważyło na wyniku wyborów.
  • Piskorski ocenił, że prezydent Karol Nawrocki, którego osobiście nie zna, wykazuje zbyt populistyczne zachowania i aspiruje do roli lidera prawicy, co koliduje z obiektywnym podejściem do spraw państwowych.

W ostatnich dniach Rafał Trzaskowski wziął udział w  podcaście Żurnalisty, gdzie opowiedział między innymi o kulisach kampanii prezydenckiej, ale także o sobie samym. jedną z wypowiedzi, która odbiła się szerokim echem, dotyczyła tego, że chciałby więcej o sobie opowiedzieć, jednak było mu to odradzane.

- W Polsce, jak ktoś zbyt dużo opowiada o sobie i o swoich sukcesach, często to jest źle odbierane. I w tym sensie zawsze jest tego rodzaju konflikt, że jak ja chciałem opowiedzieć więcej o sobie, o swojej rodzinie, no to niektórzy z moich doradców bali się, że to zostanie odebrane jako no zbytnie skupienie zbytnie skupienie się na własnym ego albo było takie skoncentrowanie się na sobie - mówił.

Do tych słów w "Porannym Ringu odniósł się Paweł Piskorski.

- To już niestety bardzo rozsądny człowiek, ale który przegrał wybory prezydenckie przez to, że stał się memem, czyli Bronisław Komorowski kiedyś tego doświadczył. To znaczy najgorsza rzecz to jest wpadnięcie w taką takie pogranicze śmieszności, takie pogranicze memu. Czy Rafał dobrze robi, że on zabiera teraz głos czy nie? Moim zdaniem on się bardziej teraz powinien skupić na prezydenturze, bo wszystkie takie wywiady właśnie tworzą wrażenie wspomnień już byłej ważnej osoby. Mam wrażenie, że Trzaskowski nie ma, nie myśli o sobie w ten sposób, że już jest taki już były, że tylko dokończyć tą kadencję w Warszawie, no i potem już będę tam będę wykładał na europejskiej uczelni. Mam wrażenie, że on tego jeszcze nie chce, a takie właśnie takie formuły wypowiedzi tworzą wrażenie wspomnień osoby, która kiedyś coś znaczyła, a teraz no już tak mniej. Ale co mi tam on ma pewno lepszą intuicję co do swojej swojego wizerunku - stwierdził.

Rafał Trzaskowski szczerze o nocy wyborów prezydenckich. Tak się czuł po ogłoszeniu wyników

Prowadzący stwierdził, że jedną z rzeczy, które najbardziej zaszkodziły Rafałowi Trzaskowskiemu, były zdjęcia z podróży metrem, podczas której polityk czytał książkę po angielsku zamiast postawić na polską klasykę literatury.

- Każdy, kto się zajmuje jak sprawami wyborczymi i wizerunkiem, wiedział od początku, że podstawowa rzecz przed jak Rafała przygotowywali do kampanii wyborczej, to na półtora roku przed tą kampanią, przecież to było dosyć oczywiste, że to raczej on będzie startował i że Radek Sikorski czy inne osoby są tutaj bardziej wypuszczane na zasadzie takiego wrażenia, że u nas jest demokracja. Powinno się go udzierać z tych rzeczy, które są jego obciążeniem. Pamiętamy ten po śmierci świętej pamięci Bronisława Geremka, znaczy ten jego wpis, w którym on opowiadał, jak to po francusku razem czytali książki. I to wszystko było jasne na długo przed kampanią wyborczą, że z tego on musi wyjść. On musi być taki swojski, on musi być normalny, ludowy czy z Ogniem i Mieczem czy z Potopem, nieważne. Ważne aby to nie było coś co nie pokazuje jego wyższości. No i zawalili to, kompletnie ja tego nie rozumiem. Mieli czas na przygotowanie. Zawalili - ocenił Paweł Piskorski.

Piskorski o Nawrockim

W "Porannym Ringu" pojawił się także wątek prezydenta Karola Nawrockiego, o którym wujek mówił w rozmowie z "Super Expressem", że prezydentura go nie zmieniła.

- Ja nie znam pana Karola. Spotkałem go na osobiście tylko raz w życiu, więc nie mam pojęcia czy go zmieniła, czy go nie zmieniła. Jeśli czasami patrzę na jego zachowania i jeśli nie zmieniła, to być może żałuję, że nie zmieniła, bo niektóre jego zachowania w moim przekonaniu są zbyt populistyczne. On powinien dorastać do roli takiego prezydenta, który rzeczywiście nie przedkłada spraw politycznych nad sprawy powszechne i ważne dla Polski. Generalnie ja bym życzył sobie prezydenta, który jest mniej uwikłany w bój. On jest niewątpliwie pretendentem do bycia liderem zamiast Kaczyńskiego bycia liderem Polskiej Zjednoczonej Prawicy, znaczy ona nie będzie zjednoczona w sensie formalnym, ale na przykład nie wiem, będzie on będzie patronem listy wspólnej do senatu, on będzie twórcą bądź stymulatorem nowego rządu prawicowego, jeśli będą mieli większość, więc on aspiruje do tej roli, a aspirować do tej roli i na przykład chłodno patrzeć na to, co tu się powinno dziać z Safe, z polskim uzbrojeniem, to są dwie różne rzeczy i to mi się nie podoba - powiedział.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Rafał Trzaskowski:

Sonda
Jak oceniasz działalność Rafała Trzaskowskiego?
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki