– Zrobiono pokazówkę, wydano pieniądze na propagandę, na promocję tego, ale realnie nic, cisza. To jest realne zagrożenie – powiedział Paweł Jabłoński. W porannej rozmowie RMF FM polityk odniósł się do informacji dotyczących stanu realizacji programu Tarcza Wschód. Polityk, powołując się na opublikowany materiał opisujący sytuację na wschodniej granicy, ostro skrytykował działania rządu.
„Od ogłoszenia Tarczy Wschód minęły ponad dwa lata”
Zdaniem byłego wiceministra spraw zagranicznych rząd przez dwa lata nie zrealizował zapowiadanych inwestycji. Jabłoński przypomniał także wizytę przedstawicieli Komisji Europejskiej i przygotowaną na tę okazję prezentację. – Od ogłoszenia Tarczy Wschód minęły ponad dwa lata i dzisiaj jesteśmy w lesie, totalnie nic nie zrobiono.
„Zrobiono pokazówkę”
Poseł nie krył przekonania, że projekt został wykorzystany przede wszystkim w celach wizerunkowych. – Zrobiono pokazówkę, wydano pieniądze na propagandę, na promocję tego, ale realnie nic, cisza. To jest realne zagrożenie. W ocenie Jabłońskiego sytuacja bezpieczeństwa w regionie wymaga zdecydowanie szybszych działań.
Rosja i zagrożenie dla wschodniej flanki NATO
Polityk podkreślał również, że Polska musi liczyć się z możliwością eskalacji działań Rosji. – Musimy się z tym liczyć, bo to jest realne niebezpieczeństwo.
Jego zdaniem zagrożone są nie tylko państwa bałtyckie, ale cała wschodnia flanka NATO.
– Rosję zatrzyma tylko siła, nie żadna dyplomacja, bo oni dyplomację traktują wyłącznie jako narzędzie, na które się powołują w propagandzie, a realnie ich może powstrzymać tylko siła.
Krytyka także za brak systemu ostrzegania
W rozmowie RMF FM Jabłoński zarzucił również rządowi brak działań dotyczących skutecznego ostrzegania obywateli. – Mogę jedynie wyrazić bardzo duże rozczarowanie, że rząd nie zrobił zupełnie nic.
Jak przypomniał, środowisko, z którym jest związany, już wcześniej proponowało wykorzystanie aplikacji mObywatel do przesyłania komunikatów alarmowych.
– Postulowaliśmy już rok temu, żeby Ministerstwo Cyfryzacji wykorzystało istniejące narzędzia, jakim jest aplikacja mObywatel, żeby tam wprowadzić również mechanizm tych dodatkowych alertów, które pozwolą ludziom zorientować się, co się dzieje.