Państwo bezprawia

2009-02-26 8:00

Opisujemy dzisiaj historię, która powoduje, że można stracić resztkę wiary w to, iż żyjemy w państwie prawa. 14-letnia dziewczynka została brutalnie zgwałcona, a jej oprawca radośnie chodzi wolny.

Prokuratura i sąd uznały, że lepiej go wychowywać, niż surowo karać. Tym samym życie oprawcy więcej znaczy dla wymiaru sprawiedliwości niż życie ofiary. Bo życie tej dziewczynki legło w gruzach. W jej psychice do końca dni pozostanie ślad tej brutalnej napaści. Zbrukano jej godność. Poniżono. A teraz jeszcze ośmieszono tym haniebnym wyrokiem.

Prokuratura nie widzi jednak w łagodnym traktowaniu gwałciciela niczego nagannego. Co gorsza, minister sprawiedliwości prokurator generalny, który jest zwierzchnikiem łagodnego prokuratora, nie chce się zająć tą skandaliczną sprawą i odsyła nas z kwitkiem.

Czy to ma znaczyć, że ofiary bandytów są pozostawione same sobie i nie mogą liczyć na pomoc i ochronę państwa? Niestety, lektura dzisiejszego "Super Expressu" skłania do takiego przykrego wniosku.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają