List, do którego dotarło "Do Rzeczy", ma zawierać komentarz ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, na temat śledztwa związanego ze środowiskiem neonazistów i reportażu TVN, który powstał w czasie imprezy mającej upamiętnić urodziny Hitlera. Kilka dni temu do mieszkania operatora stacji TVN weszli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To operator miał w czasie dziennikarskiej prowokacji wykonać znak hajlowania. O sprawie reportażu pisaliśmy TUTAJ.
Jak czytamy na dorzeczy.pl list, który miał trafić do Morawieckiego ma niewiele z dyplomacji, a więcej w nim zupełnie innego tonu: - Trudno uznać ten list za pismo mające charakter dyplomatyczny. Ton pisma jest niezwykle arogancki – powiedziała tygodnikowi osoba z otoczenia premiera Morawieckiego. Zdaniem tygodnika ambasador Georgette Mosbacher miała napisać, że USA nie będą tolerować wypowiedzi polityków z polskiego rządu, które są krytyczne pod adresem stacji TVN.
Do wiadomości o liście odniosła się m.in. posłanka Krystyna Pawłowicz, która napisała, że chce od ambasador Mosbacher szacunku: - Pani G. Mosbacher, jako poseł na Sejm RP żądam od Pani szacunku dla Narodu i Państwa Polskiego i jego demokratycznie wybranych władz.Proszę szanować nasze zwyczaje i polskie prawo, które wiąże wszystkich, także antypolską, antydemokratyczną stację TVN.
A także: - Czyli @USAmbPoland WSPIERA ANTYPOLSKĄ działaln TVN i popiera ich: działania w celu OBALENIA legal władz RP promow. faszyzmu jako prowokacji polit p-ko PL ośmieszanie Prez.USA D.Trumpa podważanie sojuszu wojsk PL-USA antypolonizm i łamanie prawa medialnego
Lis został opublikowany przez dzienniakrza RMF FM: