Orban straci władzę, Ziobro pójdzie siedzieć? Wybory na Węgrzech mogą wszystko zmienić!

Zbliżające się wybory parlamentarne na Węgrzech, zaplanowane na 12 kwietnia 2026 roku, nabierają niespodziewanego wymiaru, stając się potencjalnym punktem zwrotnym nie tylko dla węgierskiej polityki, ale i dla losów Zbigniewa Ziobry (56 l.) . Były polski minister sprawiedliwości, który od jesieni 2025 roku przebywa na Węgrzech, korzystając z gościnności rządu Viktora Orbána (63 l.), znalazł się w centrum kampanijnych emocji. Dla Ziobry, unikającego stawiennictwa przed polskimi komisjami śledczymi, wynik niedzielnego głosowania może oznaczać koniec bezpiecznego azylu.

Zbigniew Ziobro

i

Autor: Paweł Dąbrowski Zbigniew Ziobro
  • Opozycyjna partia Tisza, kierowana przez Pétera Magyara, ma znaczącą przewagę nad Fideszem w sondażach (49% do 35%), co zwiastuje możliwe zmiany na węgierskiej scenie politycznej. Badanie Publicus Institute wskazuje na wyraźny wzrost poparcia dla opozycji, co może zagrozić wieloletniej dominacji partii rządzącej Fidesz.
  • Lider partii Tisza, Péter Magyar, zapowiedział wydalenie Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego z Węgier natychmiast po ewentualnym przejęciu władzy. Ta deklaracja wywołała ostrą reakcję w polskiej polityce, gdzie minister sprawiedliwości i poseł KO wyrażają determinację w postawieniu Ziobry przed polskim sądem, wskazując na koniec jego "węgierskiego miesiąca miodowego".
  • Mimo wysokiego poparcia dla Tiszy, specyfika węgierskiego systemu wyborczego, skonstruowanego na korzyść partii rządzącej Fidesz, sprawia, że przejęcie władzy przez opozycję nie jest pewne. Ta ordynacja wyborcza stanowi kluczowy czynnik niepewności co do ostatecznego wyniku wyborów i przyszłości Zbigniewa Ziobry, który przebywa na Węgrzech i jest poszukiwany przez polskie organy ścigania.

Najnowsze badania opinii publicznej zwiastują dynamiczne zmiany na węgierskiej scenie politycznej. Według sondażu Publicus Institute, przeprowadzonego między 27 a 30 marca 2026 roku, opozycyjna partia Tisza, kierowana przez Pétera Magyara, cieszy się poparciem 49% badanych, którzy życzyliby sobie jej zwycięstwa. Fidesz, partia rządząca, notuje w tym samym badaniu 35% poparcia. Przewaga Tiszy nad Fideszem jest widoczna również w ogólnokrajowych sondażach poparcia dla partii politycznych.

Lider opozycji, Péter Magyar (45 l.), nie kryje swoich zamiarów wobec polskich polityków przebywających na Węgrzech. W trakcie konferencji prasowej, zapytany o los Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego po ewentualnym przejęciu władzy, odpowiedział bez wahania: - Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska - stwierdził.

Co czeka Ziobrę?

Słowa Magyara wywołały burzę w polskiej polityce, zaostrzając spór między rządem a opozycją. Warto przypomnieć, że Ziobro od jesieni 2025 roku przebywa na Węgrzech. O zdanie zapytaliśmy ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka (56 l.).

- Zbigniew Ziobro stanie przed polskim sądem. To tylko kwestia czasu. Nie ma w naszym kraju miejsca na tych, którzy uważają się za takich, ktorym wolno więcej. Prawo wszystkich traktuje tak samo - powiedział nam.

Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej, członek komisji ds. Pegasusa, skomentował sytuację z dużą dozą determinacji: - Węgierski miesiąc miodowy, panie Ziobro, się kończy. Albo do niedzieli sam się spakuje i wróci do Polski, albo go przywieziemy. Czas sprawiedliwości nadchodzi. Orban najpewniej straci władzę i Ziobro nie będzie już pod ochroną - powiedział nam.

Z kolei Jacek Ozdoba z Suwerennej Polski stanął w obronie swojego lidera, jednocześnie bagatelizując szanse węgierskiej opozycji. - Nie jest on najostrzejszą kredką w piórniku Donalda Tuska. Orbán wygra wybory – stwierdził, odnosząc się do Zembaczyńskiego.

Niepewna sytuacja

Mimo korzystnych sondaży dla partii Tisza, przyszłość Zbigniewa Ziobry na Węgrzech pozostaje niepewna. Kluczową rolę odegra specyfika węgierskiego systemu wyborczego. Ordynacja, wielokrotnie modyfikowana przez Fidesz, jest skonstruowana tak, by premiować partię rządzącą, nawet przy niższym poparciu społecznym. To sprawia, że przejęcie władzy przez Tiszę, pomimo większościowego poparcia w skali kraju, nie jest wcale pewne.

Dla Ziobry, który od miesięcy przebywa poza granicami kraju, wynik wyborów 12 kwietnia to nie tylko kwestia polityki międzynarodowej, ale przede wszystkim realne ryzyko przymusowego powrotu do Polski i stanięcia przed organami ścigania. Walka o władzę na Węgrzech staje się tym samym walką o jego dalszą wolność.

W naszej galerii zobaczysz, jak się zmieniał Zbigniew Ziobro:

Sonda
Czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i stanąć przed sądem?
Poranny Ring VOD 10.04.2026
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki