- CBA zatrzymało trzy osoby, w tym byłego współpracownika prezesa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) oraz dwóch przedsiębiorców, w związku z aferą węglową. Szacuje się, że Skarb Państwa mógł stracić na tym procederze ponad pół miliarda złotych.
- Firma, której nazwy nie podano, pomimo braku doświadczenia w branży węglowej, odpowiedniej infrastruktury i negatywnych ocen ze strony Banku Gospodarstwa Krajowego i CBA, otrzymała znaczące zamówienia od RARS, a jej umowy były zmieniane na niekorzyść państwa.
- Afera dotyczy zakupu węgla w latach 2022-2023, który okazał się być skandalicznej jakości.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie afery węglowej wpłynęło do Prokuratury Krajowej w Katowicach pod koniec lutego bieżącego roku, a informację tę podał szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński. Po tym zgłoszeniu nastąpiły pierwsze zatrzymania. Oprócz byłego współpracownika szefa RARS, objęły one także dwie inne osoby związane z sektorem węglowym.
Kontrowersyjne umowy
Jacek Dobrzyński w Sejmie ujawnił, że chodzi o dwóch warszawskich przedsiębiorców, których firma wcześniej nie posiadała doświadczenia w branży węglowej. Brakowało jej odpowiedniego transportu, infrastruktury, a także wykwalifikowanych pracowników. Mimo tych niedostatków, przedsiębiorstwo otrzymało znaczące zamówienia. Co więcej, ta sama firma, której nazwy nie podano, była przedmiotem weryfikacji przez Bank Gospodarstwa Krajowego i CBA, uzyskując negatywne oceny, które wskazywały na jej niezdolność do prowadzenia tego typu działalności. Mimo to, ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego, a konkretnie prezes RARS, wydał rekomendację do podpisania z nią umowy.
Dodatkowo, po zawarciu umów, negocjowano i wprowadzano zmiany, które były korzystne dla przedsiębiorstwa, lecz niekorzystne dla interesów państwa. Łączna suma strat Skarbu Państwa z tego tytułu jest szacowana na ponad 500 milionów złotych.
Afera Węglowa
Afera węglowa dotyczy zakupu węgla przez rząd Mateusza Morawieckiego w latach 2022-2023. Okazało się, że zakupiony surowiec był skandalicznej jakości, nie spełniając ani parametrów, ani klauzul zawartych w umowach między przedsiębiorstwem a RARS. Według Marcina Kierwińskiego, 40% węgla zakupionego przez rząd PiS w 2022 roku nie spełniało żadnych norm jakościowych.
Obecne śledztwo jest kolejnym, które dotyczy nieprawidłowości w RARS. Poprzednie dochodzenie, związane m.in. z zakupem agregatów, doprowadziło do zatrzymania 15 osób, którym postawiono łącznie 32 zarzuty.