Zbigniew Ziobro mieszka w Budapeszcie
Polityk PiS unika polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przypominamy, że sąd wydał dla niego tymczasowy nakaz aresztowania w związku z 26 prokuratorskimi zarzutami, dotyczącymi wydatków z Funduszu Sprawiedliwości. W związku z tym Ziobro wyjechał na Węgry, gdzie dostał azyl polityczny. Jednocześnie poseł PiS musi być pod stałą opieką medyczną. Przypominamy, że były minister sprawiedliwości, od końca 2023 roku toczy jedną z najtrudniejszych bitew w swoim życiu – walkę z nowotworem. W grudniu 2023 r. u polityka zdiagnozowano zaawansowanego, złośliwego raka przełyku. Guz miał około 6–7 cm, a choroba dała już przerzuty do węzłów chłonnych i żołądka. Diagnozę postawiono podczas gastroskopii, którą Ziobro wykonał z powodu silnych bólów uniemożliwiających sen. Sam przyznawał później, że pierwsze objawy – związane z ostrym refluksem – bagatelizował przez długi czas.
Długa walka z nowotworem
- Nowotwór to podstępny wróg – pisał w mediach społecznościowych, apelując o regularne badania. Po diagnozie Ziobro natychmiast zawiesił aktywność polityczną. Rozpoczął intensywne leczenie onkologiczne w Polsce i za granicą, w tym chemioterapię. Kluczowym momentem była skomplikowana, ośmiogodzinna operacja 12 marca 2024 r. – usunięto wówczas większość przełyku oraz część żołądka. Zabieg był bardzo inwazyjny; po nim polityk zmagał się z chrypką, zanikiem głosu, trudnościami z oddychaniem i przełykaniem. Rok 2025 przyniósł kolejne wyzwania – powikłania po resekcji wymagały serii zabiegów poszerzania przełyku (m.in. 5 sierpnia 2025 r. w pełnej narkozie). Ziobro przechodził też rekonstrukcje (wycięto ok. 20 cm przełyku i stworzono nowy odcinek oraz żołądek). Mimo fatalnych statystyk (rak przełyku ma ok. 90 proc. śmiertelności bez operacji), dzięki determinacji i opiece specjalistów stan polityka się stabilizował.
Pięć miesięcy bez dostępu do konta
Jak się obecnie czuje poseł PiS na uchodźstwie? - Chodzę na długie spacery, nie myślę o zdrowiu teraz za bardzo. Czuję się lepiej – powiedział nam Ziobro.
Ostatnio Sejm odebrał mu 90 proc. apanaży, zostawiając tylko 1350 zł uposażenia. Polityk PiS twierdzi, że nie dostanie tych pieniędzy. - Od 5 miesięcy, od listopada 2025 r. nie mam dostępu do żadnych środków pieniężnych na koncie – kwituje były minister sprawiedliwości.