Nowacka ujawnia rewolucję, która wstrząśnie polską szkołą. Dotyczy każdego ucznia!

2026-03-19 18:44

Koniec z nudnymi mundurkami i zakazem na kolorowe włosy? Ministerstwo Edukacji szykuje rewolucję, która oddaje uczniom kontrolę nad ich wyglądem. Ale uwaga! Choć brzmi to jak spełnienie marzeń, w projekcie ukryto zapis, który może spędzić sen z powiek niejednemu rodzicowi. O co chodzi?

Barbara Nowacka

i

Autor: Shutterstock, Paweł Dąbrowski/Super Express/ Shutterstock Barbara Nowacka
  • Ministerstwo Edukacji planuje rewolucję w polskich szkołach, która ma dotyczyć wyglądu uczniów.
  • Zmiany mają dać uczniom większą swobodę, ale jeden zapis może zmartwić rodziców.
  • Dowiedz się, co dokładnie szykuje Barbara Nowacka i dlaczego ten jeden punkt budzi kontrowersje!

Kwestia ubioru uczniów od dawna budzi emocje i dyskusje. Od głośnych medialnie spraw, takich jak nakazy ścięcia włosów, po próby wprowadzenia obowiązkowych mundurków – szkoły często zmagały się z problemem określenia jasnych i sprawiedliwych reguł. Teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) zapowiada rewolucję, która ma zamknąć tę lukę, dając uczniom więcej swobody, ale jednocześnie stawiając konkretne granice. Barbara Nowacka, ministra edukacji, stanęła w ogniu pytań posłanek Prawa i Sprawiedliwości, by rozwiać wątpliwości dotyczące planowanych zmian.

Co MEN planuje, a czego nie? Nowacka odpowiada

Ministra Nowacka jasno podkreśliła, że: "Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje w żaden sposób centralnie ustalać tego, jak uczniowie mają wyglądać i jak się ubierać."Zamiast tego, jak dodała: "Projektowane rozwiązania zakładają bowiem autonomię każdej społeczności szkolnej w tym zakresie."

Oznacza to koniec z ogólnokrajowymi wytycznymi dotyczącymi tego, jak uczniowie mają się ubierać czy jakie fryzury nosić. Głównym celem jest uporządkowanie sytuacji, która w praktyce prowadziła do wielu nadużyć. 

Jak zaznaczyła ministra: "Obowiązujące przepisy nie regulują wprost kwestii wyglądu ucznia, co w praktyce prowadziło do rozbieżności i nadużyć."

Nowacka przywołała konkretne przykłady: "Z jednej strony szkoły miały ograniczone możliwości reagowania w sytuacjach realnego zagrożenia bezpieczeństwa (np. podczas zajęć z wychowania fizycznego czy zajęć laboratoryjnych), z drugiej – zdarzały się przypadki bezprawnej ingerencji w wygląd ucznia, jak choćby głośna medialnie sprawa nakazu ścięcia włosów w liceum w Krakowie."

Nowelizacja ma "zamknąć tę lukę".

Swoboda, ale z granicami: co może uczeń?

Zgodnie z nowymi przepisami, uczeń zyska prawo do swobodnego kształtowania własnego stroju i wyglądu. 

Będzie mu przysługiwała wolność: "od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu" a w szczególności ze względu m.in. na wygląd. Jednak ta swoboda nie będzie absolutna. MEN precyzuje, że uczeń ma: "ubierać się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi."Ministra Nowacka wyjaśniła, że projekt: "jasno wskazuje, że uczeń ma prawo do swobodnego kształtowania stroju i wyglądu, ale jednocześnie precyzuje konkretne granice tej swobody, wprowadzając dwa obowiązki dla uczniów w zakresie stroju i wyglądu zgodnego z ogólnie przyjętymi normami społecznymi, który jednocześnie nie zagraża bezpieczeństwu, nie nawołuje do nienawiści czy dyskryminacji, ani nie narusza obowiązującego prawa."

Szkoła nie może narzucać, ale są wyjątki

Nowacka przekazała, że swobodne kształtowanie stroju i wyglądu oznacza, że: "szkoła nie będzie mogła narzucać uczniom fryzur, kolorów ubrań czy neutralnych elementów wyglądu, o ile nie naruszą one jasno określonych zasad."Gdzie więc leży granica? Jak wyjaśnia ministra: "Granica będzie przebiegać tam, gdzie strój nawołuje do nienawiści lub dyskryminacji, narusza obowiązujące prawo, stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa czy rażąco narusza ogólnie przyjęte normy społeczne w kontekście szkoły."

"Ogólnie przyjęte normy społeczne" – co to oznacza? Pytania posłanek PiS

Pojęcie "ogólnie przyjętych norm społecznych" wzbudziło pytania posłanek PiS, które w swojej interpelacji pytały m.in.: "jakie kryteria autorytatywnie określają ogólnie przyjęte normy społeczne, jaka jest podstawa ich zastosowania w praktyce szkolnej oraz kto będzie odpowiedzialny za ich definiowanie i egzekwowanie."

Zdane prawo jazdy unieważnione? Ministerstwo Infrastruktury wywołało chaos!

Dopytywały też: "czy doświadczenia z prób wprowadzenia obowiązkowych mundurków szkolnych w przeszłości – zarówno w kontekście rządów Romana Giertycha, jak i epoki PRL – nie uczą, że narzucanie wyglądu z zewnątrz może prowadzić do społecznego niezrozumienia i oporu."

Ministra Nowacka wyjaśniła, że ustawa celowo posługuje się tym pojęciem ze względu na zróżnicowanie polskiego systemu oświaty. Jak podkreśliła, system oświaty w Polsce jest bardzo zróżnicowany, inne realia ma szkoła branżowa, inne liceum, inne szkoła artystyczna.

Szczegółowe zasady mają jednak zostać określone w statucie każdej szkoły. Nowacka podkreśliła, że dzięki temu uczniowie i szkoły będą dokładnie wiedzieli, co jest dozwolone, a co nie bez uznaniowości i bez naruszania godności ucznia. Dodała, że nowelizacja wprowadza mechanizmy zabezpieczające przed dowolnością. Zasady muszą być zapisane w statucie szkoły, podlegają kontroli kuratora oświaty, a uczeń zyskuje realną ścieżkę ochrony swoich praw poprzez system rzeczników praw uczniowskich.

Oznacza to, że żadna szkoła nie będzie mogła samodzielnie "wymyślać" norm. Jak podkreśliła ministra, ich interpretacja będzie podlegała ocenie zewnętrznej i jednolitym standardom konstytucyjnym, w tym zasadzie poszanowania godności ucznia. Tak czy inaczej jednak zachowana zostanie szkolna autonomia w tym wymiarze.

Szkoła jako przestrzeń neutralna i bezpieczna

Projekt nie wprowadza zakazu manifestowania poglądów jako takich. Chroni jednak szkołę jako przestrzeń neutralną i bezpieczną, w której żaden uczeń nie powinien być narażony na presję, prowokację czy wykluczenie ze względu na cudzy strój.

Projekt ustawy był już przedmiotem konsultacji publicznych, podczas których zebrano ponad 700 opinii od instytucji, organizacji pozarządowych, związków zawodowych oraz uczniów, rodziców i nauczycieli. Do końca lutego uczniowie i nauczyciele mieli możliwość wypełnienia specjalnej ankiety, aby wyrazić swoją opinię, zanim projekt zostanie wniesiony do Sejmu. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące zmiany mają na celu nie tylko uregulowanie kwestii ubioru, ale przede wszystkim zapewnienie większej autonomii uczniom, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa i poszanowaniu godności w przestrzeni szkolnej.

Poniżej galeria zdjęć: Barbara Nowacka na studniówce

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Tomasz Słomka
Sonda
Co sądzisz o planowanych zmianach w szkołach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki