W momencie, w którym Andrzej Duda podpisał atakowaną przez część środowiska prawniczego ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, córkę prezydenta miały spotkać na uczelni nieprzyjemności. Stała się wówczas obiektem drwin i okazywano jej nieprzychylność. Jak wspominał jej kolega: - Niektórzy profesorowie zachowywali się nieprzyzwoicie. To były celowe zabiegi wymierzone w córkę prezydenta.
Jak dokładniej opisywał: - Na przykład w ostatniej chwili zmieniali jej miejsce egzaminu, tak, żeby nie mogła na niego dotrzeć. Ona bardzo to przeżywała, było jej przykro.
Jak jednak podkreślił jej dziadek, profesor Jan Duda: - Kinga jest twarda. Dała sobie radę. Trudne chwile na uczelni odejść miały już w zapomnienie, a córka prezydenta z pasją skupia się na dalszej nauce.
Napisaliśmy do biura prasowego UJ z prośbą o ustosunkowanie się do tekstu "Dobrego Tygodnia" (czy mieli zgłoszenia dotyczące tego typu zachowań), jednak do tej pory nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
Zobacz także: TOTALNA INWIGILACJA?! Resort Ziobry chce łatwiejszych podsłuchów dla służb