Karol Nawrocki zdecydował, będzie weto ws. SAFE: - (...) SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tak zwaną zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji. (..) podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne. W tym miejscu przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną - mówił w czwartek (12 marca) w orędzi.
Decyzja ta wzbudziła ogromne zamieszanie, a premier od razu zareagował wskazując, że Nawrocki miał szansę zachować się, jak patriota, ale tego nie zrobił. Zwołał też nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, w czasie którego podkreślił, że rząd ma "plan B", bo spodziewano się takiego ruchu ze strony prezydenta.
SPRAWDŹ: Zawrzało po decyzji prezydent ws. SAFE. Gawkowski wprost: "Strzał w plecy dla polskiej armii"
Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd rozpoczyna pracę nad „trudnym, skomplikowanym” programem, który po zapowiedzi zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny program SAFE, umożliwi zbrojenie armii przez podmioty produkujące głównie w Polsce.
Co na temat decyzji prezydenta sądzą Polacy? Spodziewali się zupełnie innego ruchu
W polityce wrze po decyzji prezydenta, a co o tym wszystkim sądzą Polacy? Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu" zadał ankietowanym pytanie: Czy prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę wdrażającą unijny program SAFE? Odpowidzi wskazują jednoznacznie, że Polacy oczekiwali podpisania ustawy wdrażającej program. W sondażu aż 48 proc. wskazało, że prezydent Nawrocki powinien podpisać ustawę, a przeciwnego zdania było 30 proc. osób, natomiast 22 proc. nie ma zdania w tej sprawie. Sondaż wykonano w dniach 10-11 marca na próbie 1013 dorosłych Polaków.