Czy grozi nam III wojna światowa? Dariusz Rosiak wskazuje zapalne punkty globu

2026-04-07 22:29

"Najsztub pyta" to cotygodniowe spotkania, w których dziennikarz gości polityków, osoby decydujące o przyszłości kraju, a także autorytety z różnych dziedzin. Tak było i tym razem.

Najsztub pyta

i

Autor: Screen z YT/ Canva.com "Najsztub pyta"

Najsztub rozmawia o III Wojnie Światowej

We wtorkowy wieczór gościem programu "Najsztub pyta" był Dariusz Rosiak, publicysta i autor podcastu „Raport o stanie świata”. Piotr Najsztub zapytał swojego gościa co musiałby się zdarzyć, żeby na świecie wybuchła III Wojna Światowa?

Niektórzy mówią, że ona już trwa. My kojarzymy określenie wojna światowa, z wojną która ma miejsce w Europie” – mówił Dariusz Rosiak. „Z naszego punktu widzenia, żeby coś nazwano wojną światową to musiałaby się ona toczyć w Europie. Nie ma znaczenia czy europocentryzm obowiązuje czy nie, to wielu europejskich krajach ludzie myśleliby, że tym punktem odniesienia jest Europa” – dodał. 

Światowy konflikt może mieć miejsce w Azji

Publicysta zaznaczył przy tym, że nasz kontynent rzeczywiście nie jest punktem odniesienia w wielu różnych dziedzinach, ale w tej kwestii jest punktem odniesienia. Jego zdaniem wybuch wojny w Europie wydaje się mało prawdopodobny. Wspomniał również, że miejscem potencjalnego konfliktu na światową skalę może być Azja.

„Jeśliby doszło do otwartego konfliktu między Chinami i Stanami Zjednoczonymi, to trudno byłoby sobie wyobrazić, że Europa byłaby poza sferą bezpośrednich działań militarnych. Poza skutkami, które obejmą nasze życie w sposób nieprzewidywalny do tej pory” - stwierdził. 

Europa nie walczyłaby w tej wojnie 

Zdaniem Dariusza Rosiaka, Europa nie walczyłaby bezpośrednio w tej wojnie, ale my byśmy odczuli skutki tego konfliktu  pod każdym względem.

„O ile teraz jeszcze możemy udawać, że mamy programy osłonowe i benzyna będzie kosztowała normalnie, i utrzymamy to jeszcze z miesiąc lub dwa, a potem to się jakoś ustabilizuje, to w sytuacji gdyby doszło do takiego otwartego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, a Chinami, to pewnie tego nie dałoby się utrzymać, dlatego, że rozpadłaby się cała gospodarka światowa” – wyjaśnił.

 Ukraina walczy o wolność 

„Ale mamy tutaj w Europie prezydenta Putina i to on może wywołać III Wojnę Światową” – dopytywał  Piotr Najsztub.

„Tak myślimy, tak mówimy i tak przewidują specjaliści wojskowi, którzy twierdzą, że wcześniej czy później Putin taką próbę podejmie” – zaznaczył Dariusz Rosiak. W dalszej części swojej wypowiedzi nawiązał on do obecnie trwającej wojny w Ukrainie i możliwościach rosyjskiej armii, która po kilku latach walk  zdobyła niewielką część Ukrainy. Jego zdaniem to pokazuje, jakie rosyjska armia ma możliwości.

Dariusz Rosiak zaznaczył, że przypadek Ukrainy jest specyficzny. „Ta wojna toczy się o terytorium Ukrainy, podobnie jak przypadek Izraela z Palestyńczykami też jest wojną o terytorium. To jest też wojna, która toczy się na różnych poziomach między innymi, a może przede wszystkim na poziomie symbolicznym, czyli na poziomie suwerenności - opowiadał. „Ukraina nie chce się poddać, bo nie chce być krajem podległym Rosji. Walczy o swoją wolność” – dodał ekspert. 

ONZ stała się bezzębna 

Czy istnieją na świecie siły, które mogłyby tej wojnie zapobiec? – dopytywał Piotr Najsztub. Dodał, że ONZ stała się w tym konflikcie bezzębna.

„Wojnie nie da się zapobiec. I tak jest to od początku istnienia ludzkości” – mówił Dariusz Rosiak. „W dalszej perspektywie do jakiegoś starcia dojdzie, natomiast nie wiem czy my jesteśmy na tej drabinie eskalacyjnej” – dodał.

„Tu są sprzeczne interesy. W interesie oligarchów jest to, aby sztuczna inteligencja napędzała przemysł zbrojeniowy, którzy jak wiadomo służy do zabijania ludzi i chcą zarabiać na tym pieniądze. Z drugiej strony biznes musi to kontrolować, to musi być kontrolowane. To nie może stać taką maszynką, która się spod tej kontroli wymyka” – wyjaśnił Dariusz Rosiak. 

Wspomnienia o wojnach to odległa epoka

Piotr Najsztub dopytywał swojego gościa, czy pamięć o tych dwóch wojnach światowych, o ich przerażających skutkach, jest jakąś szczepionką przeciwko wybuchowi tej trzeciej?

„Ja nie jestem pewien, ale to jest trochę tak jak barbarzyństwo w średniowieczu, wojny stuletniej albo mordowanie się w czasie krucjat” – wyjaśnił ekspert. Jego zdaniem większość ludzi zna tragedii wojenne z opowieści rodziców czy dziadków. Dla wielu młodych ludzi to bardzo odległa epoka.  

Piotr Najsztub zapytał również swojego gościa, czy ta wojna w Iranie była nieunikniona. „Ta wojna jest prowadzona w nieracjonalny sposób” - stwierdził.

„Iran jest krajem, który od dawna destabilizował Bliski Wschód wspierając różne ugrupowania, jak milicję szyicką w Iraku czy Huti w Jemenie, po to, aby stać się potęgą regionalną. Robił to również, żeby projektować swoją siłę. Siłę, którą jako państwo działające metodami pokojowymi nie posiada ponieważ jest zdławiona sankcjami, a system, który tam funkcjonuje nie daje siły gospodarczej. Ten system stanowi zagrożenie dla kilku krajów jak: Izrael, Libanu, krajów Zatoki Perskiej. To nie jest nieracjonalne, że próbuje się przeciwdziałać działaniom tego typu krajów” – opowiadał. 

Wszyscy czekają co dalej

Ekspert wskazał przy tym, co jego zdaniem nie zadziałało w tym konflikcie.

„Jeżeli chcemy przeprowadzić jakieś działanie to powinniśmy mieć plan, powinniśmy wiedzieć, co jest na początku, co w środku i co na końcu. Jeżeli uważamy, że taki kraj nie powinien mieć bomby atomowej, to staramy się doprowadzić do tego, żeby taka sytuacja nie miała miejsca. Ta wojna jest prowadzona bez planu” - przekonywał.

Zaznaczył, że teraz wszyscy czekają, co wydarzy się w najbliższych godzinach, bo rozmowa miała miejsce przed upływem ultimatum, jaki prezydent Stanów Zjednoczonych postawił Iranowi. Ekspert nie krył swoich obaw rozmawiając o zniszczeniu całej cywilizacji w tym kraju.

PTNW - Modzelewski
Super Biznes SE Google News
Pytania z "Awantury o kasę". Czy poradzisz sobie lepiej, niż uczestnicy programu?
Pytanie 1 z 14
W skałach Mount Rushmore wykuto podobizny 4 prezydentów USA: George'a Washingtona, Thomasa Jeffersona, Theodore'a Roosevelta i... Kto jest tym czwartym?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki