Myrcha sięgnął po pizzę Książula. 12 plasterków salami miało wyjaśnić zmianę prawa

Arkadiusz Myrcha wykorzystał pizzę MUALA Książula, żeby w nietypowy sposób opowiedzieć o przepisach dotyczących nazwiska po rozwodzie. Wiceminister policzył 12 plasterków salami i porównał je z 12 miesiącami, które rozwiedziony małżonek ma teraz na powrót do wcześniejszego nazwiska.

Wiceminister Arkadiusz Myrcha siedzi na ławce i trzyma pudełko pizzy. O zmianach w prawie przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Arkadiusz Myrcha/ Facebook
  • Wiceminister Arkadiusz Myrcha w zaskakujący sposób wykorzystał popularną pizzę, by wytłumaczyć ważną zmianę w przepisach dotyczących rozwodów.
  • Z pomocą 12 plasterków salami zilustrował kluczową modyfikację: wydłużenie czasu na powrót do nazwiska panieńskiego po rozwodzie.
  • Odkryj, dlaczego ta praktyczna zmiana jest tak istotna dla osób rozwiedzionych i co musisz zrobić, aby skorzystać z rocznego terminu.

Arkadiusz Myrcha znalazł dość niecodzienny sposób na wyjaśnienie przepisów. Zamiast wystąpienia w Ministerstwie Sprawiedliwości, plansz z paragrafami czy oficjalnego komunikatu pojawiła się ławka, pomarańczowe pudełko z pizzą i… salami.

W krótkim nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wiceminister sprawiedliwości pokazał pizzę MUALA, kojarzoną z popularnym youtuberem Książulem. Już po chwili okazało się jednak, że nie chodzi wyłącznie o jedzenie. Pizza stała się dla polityka pretekstem do przypomnienia o zmianie przepisów dotyczących nazwiska po rozwodzie.

Myrcha policzył plasterki salami

Myrcha zaczął od samej pizzy.

– Pojawiła się nowa pizza. Wiecie kogo? Podobno każda z nich ma 12 plasterków salami – mówi na nagraniu.

Następnie zagląda do pudełka i przechodzi do właściwego tematu.

– Ta ma 12, czyli tyle miesięcy, ile masz teraz na zmianę nazwiska po rozwodzie. Dotychczas były trzy – dodaje.

Cały pomysł opiera się więc na bardzo prostym skojarzeniu. Dwanaście plasterków salami ma odpowiadać dwunastu miesiącom, jakie po zmianie przepisów osoba rozwiedziona ma na powrót do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa. Nagranie zostało opatrzone pytaniem: „Co ma pizza do rozwodu?”. Odpowiedź Myrchy sprowadza się właśnie do liczby 12.

Po rozwodzie jest więcej czasu na powrót do dawnego nazwiska

Za żartobliwą formą kryje się konkretna zmiana w prawie. Wcześniej osoba, która w związku z zawarciem małżeństwa zmieniła nazwisko, miała po rozwodzie trzy miesiące na złożenie oświadczenia o powrocie do nazwiska noszonego przed ślubem. Termin został jednak wydłużony. Teraz na podjęcie takiej decyzji jest 12 miesięcy od momentu uprawomocnienia się wyroku rozwodowego.

To istotna zmiana przede wszystkim dla osób, które po zakończeniu małżeństwa nie chcą od razu podejmować decyzji dotyczącej nazwiska. Trzy miesiące mogły być stosunkowo krótkim terminem, szczególnie gdy po rozwodzie trzeba jednocześnie uporządkować kwestie mieszkaniowe, rodzinne, finansowe czy związane z opieką nad dziećmi. Po zmianie przepisów na złożenie odpowiedniego oświadczenia jest cały rok.

Nie wystarczy po prostu zacząć używać starego nazwiska

Powrót do nazwiska sprzed małżeństwa nie następuje automatycznie wraz z rozwodem. Osoba, która chce wrócić do poprzedniego nazwiska, musi złożyć odpowiednie oświadczenie. Można to zrobić przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, a w przypadku osób przebywających za granicą również przed konsulem. Dopiero wtedy zmiana zostaje formalnie odnotowana.

W praktyce oznacza to, że rozwiedziony małżonek może nadal pozostać przy nazwisku przyjętym po ślubie. Powrót do wcześniejszego nazwiska jest możliwością, a nie obowiązkiem.

Pizza Książula zamiast prawniczego wykładu

Myrcha zdecydował się opowiedzieć o przepisach w formule znacznie luźniejszej niż typowe komunikaty resortu sprawiedliwości.

Wykorzystanie pizzy MUALA Książula nie było przypadkowe. Produkt jest rozpoznawalny w mediach społecznościowych, a sam Książulo od lat buduje popularność na materiałach dotyczących jedzenia, restauracji i kulinarnych nowości.

Wiceminister sięgnął więc po coś, co może przyciągnąć uwagę również osób, które na co dzień nie śledzą zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Zamiast tłumaczyć szczegółowo procedurę i podstawy prawne, Myrcha sprowadził najważniejszą informację do jednego obrazu: 12 plasterków salami oznacza 12 miesięcy.

Na koniec polecił konkurencję?

Na samym końcu nagrania wiceminister pozwolił sobie jeszcze na dodatkowy komentarz.

– A jeżeli macie ochotę na pizzę, to polecam Toruńskie Piccolo – powiedział.

To już wyraźnie lokalny akcent. Myrcha jest związany z Toruniem, dlatego zamiast zakończyć nagranie reklamą pokazywanej przed chwilą pizzy, wskazał właśnie na znane toruńskie Piccolo.

W efekcie w kilkudziesięciosekundowym materiale udało mu się połączyć produkt Książula, zmianę prawa rodzinnego i lokalną gastronomię.

Politycy coraz częściej tłumaczą przepisy w social mediach

Nagranie Myrchy wpisuje się również w szerszy sposób komunikowania polityki. Coraz więcej ministrów, posłów i urzędników rezygnuje w mediach społecznościowych z formalnego języka na rzecz krótkich filmów, żartów i skojarzeń z codziennym życiem.

Tym razem padło na rozwód, nazwisko i pizzę z salami. Sama zmiana jest jednak dla wielu osób bardzo praktyczna. Zamiast trzech miesięcy na decyzję o powrocie do poprzedniego nazwiska mają teraz aż rok.

Myrcha postanowił zapamiętanie tej liczby maksymalnie uprościć. W jego wersji wystarczy policzyć salami na pizzy.

Prof. Słomka BEZ LITOŚCI dla PiS: „Kaczyński STRACIŁ CHARYZMĘ! Obajtek to czysta desperacja” | 6.10.2026
Sonda
Jak oceniasz tłumaczenie zmian w prawie za pomocą takich nagrań?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki