Mundurowi emeryci płacą składki, których nigdy nie zobaczą. Mówią: dość! "Wstyd mi za państwo’"

2026-01-22 5:15

Emeryci służb mundurowych, którzy wstąpili do formacji przed 1999 rokiem a po odejściu podjęli pracę w cywilu, czują się oszukani. Płacone przez nich składki na ZUS praktycznie przepadły. – Jest mi wstyd za państwo – powiedział jeden z generałów podczas niedawnej manifestacji w stolicy. Do szefa rządu oraz marszałka Sejmu trafiły listy z postulatami poszkodowanych.

  • Emeryci służb mundurowych, którzy wstąpili do formacji przed 1999 rokiem, od lat płacą składki do ZUS z pracy cywilnej, choć nie mają prawa do żadnego świadczenia z tego systemu.
  • We wtorek w Warszawie odbyła się manifestacja około 200 osób domagających się rozwiązania tego problemu.
  • Protestujący żądają równego traktowania, zniesienia zakazu pobierania emerytur z dwóch systemów oraz zwrotu lub uwzględnienia składek, które przez lata odprowadzali.

Protest na ulicach Warszawy

We wtorek rano (20 stycznia 2026 r.), mimo siarczystego mrozu, grupa około 200 osób z całego kraju pojawiła się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w stolicy, aby zamanifestować swój gniew. Byli to emeryci służb mundurowych, którzy wstąpili do formacji przed 1999 rokiem i – jak podkreślają – zostali poszkodowani przez system. Choć po odejściu ze służby podjęli pracę w cywilu i płacili składki emerytalne do ZUS, nie mają prawa do drugiej emerytury (z ZUS), ponieważ ich świadczenia pochodzą z odrębnego systemu emerytalnego (tzw. zaopatrzeniowego). W efekcie składki odprowadzane przez lata pracy cywilnej nie podwyższają ich świadczeń. Nie mogą też dostać pieniędzy, które przez lat do ZUS trafiały. A po latach pracy chodzi o znaczące kwoty.Problem dotyczy ok. 200 tys. osób, byłych policjantów, żołnierzy zawodowych, strażaków PSP, funkcjonariuszy Straży Granicznej czy Służby Więziennej. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób, które wstąpiły do służby po 1999 roku — one, po spełnieniu warunków, mogą otrzymać zarówno emeryturę mundurową, jak i emeryturę z ZUS. Dlatego starsze roczniki domagają się zmian i równego traktowania.

Emerytowany żołnierz zawiódł się na rządzie koalicji: „Czuję się oszukany przez premiera”

– Jest mi wstyd za nasze państwo – powiedział podczas manifestacji generał Andrzej Jan Ameliańczyk, były rektor Wojskowej Akademii Technicznej, który nagrał pieśń nazwaną „Marsz weteranów”. Nagranie to zostało wyemitowane podczas manifestacji, a słowa piosenki dobrze oddają nastroje panujące wśród emerytowanych żołnierzy i funkcjonariuszy:

„Nie okradajcie starych i chorych, bo to hańba i wstyd. Wojna u granicy ojczyzny trwa, larum na trwogę gra świat, a wy niszczycie żołnierza własnego los. Nie karzcie nas za młodość spędzoną na służbie przez wiele lat. Nie karzcie za pracę dla Polski do końca naszych dni…”

Emeryci będą walczyć do skutku

Jednym z organizatorów manifestacji i działaczy na rzecz odzyskania opłaconych składek jest emerytowany funkcjonariusz BOR Waldemar Szarata, który zrelacjonował nam przebieg wtorkowego wydarzenia. – List do szefa rządu w którym wymieniliśmy nasze postulaty przekazaliśmy dyrektor Kancelarii Premiera. Następnie przeszliśmy pod Sejm, licząc, że wyjdzie do nas ktoś z polityków albo z kierownictwa Kancelarii Sejmu, ale zostaliśmy zignorowani. Zostawiliśmy jednak w biurze podawczym list do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – opowiada Waldemar Szarata. – Czekamy teraz na odpowiedź na nasze petycje. Jeśli jej nie będzie, zorganizujemy kolejne protesty – dodaje nasze rozmówca.

Emeryci mundurowi liczą, że zakończony zostanie archaiczny zakaz pobierania emerytur z różnych systemów, który krzywdzi pracujących Polaków. Domagają się równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, zgodne z konstytucyjną zasadą równości.

Polityka SE Google News
TRUMP BOHATEREM BAŚNI O NAGICH SZATACH CESARZA - PROF. KONARSKI BEZ OGRÓDEK
Sonda
Czy emeryci mundurowi zatrudnieni przed 1999 r. powinni mieć rosnące świadczenia czy zostać zwolnieni ze składek?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki