Poruszony niemiecki ambasador
- Jestem głęboko przejęty wizytą w Muzeum Powstania Warszawskiego. Dziękuję za rozmowę i poruszającą wycieczkę, która ukazała przerażający rozmiar niemieckich zbrodni i zniszczeń - to słowa ambasadora Miguela Bergera. Właśnie do tej wizyty odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Szanowny Panie Ambasadorze, czy wrażenia z poruszającej wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego skłoniły Pana również do refleksji nad koniecznością rozliczenia Niemiec za dokonane wówczas zbrodnie i zniszczenia ? - zaczepnie napisał Arkadiusz Mularczyk. Słowa polskiego polityka mają szczególny wymiar tuż przed kolejną rocznicą niemieckiej agresji, która rozpoczęła II wojnę światową.
Polskie starania o reparacje od Niemiec
Kwestia reparacji wojennych od Niemiec za straty poniesione przez Polskę w czasie II wojny światowej to temat, który pozostaje ważnym elementem polskiej pamięci narodowej i nierozwiązaną ciągle kwestią w relacjach Warszawa - Berlin.
Raport przygotowany pod kierownictwem Mularczyka, opublikowany 1 września 2022 roku, stanowi rzetelne opracowanie strat wojennych Polski. Zespół ekspertów, po analizie archiwów, oszacował je na 6,2 biliona złotych (ok. 1,5 biliona dolarów). Kwota obejmuje straty materialne, takie jak zniszczone miasta i infrastruktura, straty ludzkie (5,2 mln ofiar) oraz zrabowane dobra kultury. Dokument, oparty na solidnych danych, podkreśla ogrom cierpień, jakich doznała Polska, i jest podstawą do rozmów o reparacjach.
3 października 2022 roku Polska wystosowała notę dyplomatyczną do Niemiec, domagając się reparacji, zwrotu zrabowanego dziedzictwa oraz praw dla polskiej mniejszości. Niemcy, zarówno w odpowiedzi z 2022 roku, jak i w kolejnych latach, odrzuciły te żądania, powołując się na zrzeczenie się reparacji przez PRL w 1953 roku. Polska strona argumentuje, że decyzja ta była podjęta pod presją ZSRR i nie odzwierciedla woli narodu.