MSWiA mówi o dywersji?! Pociąg z paliwem dla Ukrainy zatrzymany w Puławach

Pojawiają się nowe ustalenia w sprawie zatrzymania pociągu towarowego w Puławach. Skład przewoził olej napędowy kierowany na Ukrainę. Jak ustalił "Super Express", zatrzymany 25-latek miał trzykrotnie użyć hamulca bezpieczeństwa, doprowadzając do zatrzymania transportu. Sprawa może mieć charakter dywersyjny, jednak nie jest to jeszcze potwierdzone.

Marcin Kierwiński, KO

i

Autor: KRYSTIAN OLSZEWSKI / SUPER EXPRESS Kierwiński uzyskał najlepszy wynik w Warszawie - 143 179 głosów
  • Zatrzymano pociąg z paliwem dla Ukrainy w Puławach.
  • Obywatel Mołdawii trzykrotnie uruchomił hamulec bezpieczeństwa.
  • Czy to dywersja? Przy zatrzymanym znaleziono elektronikę do zdalnego odpalania ładunków.

Transport paliwa został zatrzymany

Do zdarzenia doszło na trasie ze Szczecina do Dorohuska. Pociąg liczył 37 wagonów i przewoził olej napędowy przeznaczony dla Ukrainy. Po nagłym zatrzymaniu zablokowane zostały trzy wagony.

Z naszych ustaleń wynika, że sprawcą jest 25-letni obywatel Mołdawii. Mężczyzna dostał się do wagonu towarowego i próbował wymusić przejazd.

– Policjanci wspólnie ze Strażą Ochrony Kolei i wojskiem dokonali zatrzymania obywatela Mołdawii – przekazał "Super Expressowi" Komendant Główny Policji Marek Boroń.

– Obsługa pociągu poinformowała nas o tym zdarzeniu w momencie, kiedy osobnik podszedł do maszynisty i chciał, żeby umożliwił mu przejazd – relacjonował.

Po odmowie pociąg ruszył, jednak chwilę później został zablokowany.

– Doszło do zablokowania tego pociągu i został ujawniony na jednym z wagonów. Na jednym z wagonów, na górze – dodał komendant.

Mogło dojść do katastrofy

Śledczy badają dokładny przebieg zdarzenia oraz motyw działania zatrzymanego.

– Badamy, jaki był jego cel i dlaczego zostały zablokowane te trzy wagony – powiedział Boroń.– To zablokowanie mogło doprowadzić do wykolejenia i do katastrofy – zaznaczył.

Funkcjonariusze sprawdzają także okoliczności jego przyjazdu do Polski oraz ewentualne powiązania.

Wątek zabezpieczonej elektroniki

Według informacji ze służb przy zatrzymanym znaleziono elektronikę, która może umożliwiać zdalne uruchomienie ładunku wybuchowego. Śledczy weryfikują obecnie jej przeznaczenie oraz to, czy mogła mieć związek ze zdarzeniem na torach.

Wcześniej pojawiały się także informacje o możliwym wybuchu w rejonie torów, jednak Komenda Główna Policji na tym etapie ich nie potwierdza.

– Wiemy, że miał ze sobą sprzęt elektroniczny. Wszystkie materiały zostały zabezpieczone – poinformował komendant policji.Jednocześnie policja wyklucza najpoważniejsze scenariusze pojawiające się wcześniej w przestrzeni publicznej.

– Nie ujawniliśmy materiałów wybuchowych. Nie było żadnego wybuchu – podkreślił Boroń.

MSWiA: jeden z najpoważniejszych incydentów

Sprawa jest traktowana bardzo poważnie przez służby państwowe. Jak przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, na tym etapie brak dowodów na działanie na czyjeś polecenie, jednak charakter zdarzenia może wskazywać na dywersję.

– Na dziś jeszcze nie mam podstaw do twierdzenia, że ten mężczyzna działał na czyjeś konkretne zlecenie. Ale był to na pewno akt o charakterze dywersyjnym, jeden z najpoważniejszych w ciągu ostatnich tygodni – powiedział szef MSWiA "Super Expressowi".  

Według informacji ze służb zatrzymany miał wykazywać prorosyjskie sympatie.

Trwa śledztwo

„Uchwała kagańcowa” dzieli Polskę 2050. Kryzys po wyborze nowej przewodniczącej

Na miejscu pracują policja, służby specjalne i prokuratura. Funkcjonariusze ustalają, czy mężczyzna działał samodzielnie, czy był elementem szerszej operacji wymierzonej w infrastrukturę transportową. Na razie nie ma informacji o osobach poszkodowanych ani o zagrożeniu dla okolicznych mieszkańców. Ruch kolejowy w rejonie zdarzenia był czasowo wstrzymany, a miejsce zabezpieczono do czasu zakończenia czynności operacyjnych i oględzin.

– Mamy do czynienia z aktami sabotażu w 2024 roku i aktem dywersji w 2025 roku. To się dzieje – mówił komendant policji. 

Śledczy analizują monitoring oraz zabezpieczony sprzęt elektroniczny. Od wyników ekspertyz zależeć będzie kwalifikacja prawna czynu oraz ewentualne przedstawienie kolejnych zarzutów. Sprawa ma charakter rozwojowy. 

Poniżej galeria zdjęć: Puławy. Miasto nad Wisłą zwane "polskimi Atenami" 

Polityka SE Google News
Śmiszek: przeciw SAFE może być tylko zdrajca albo głupiec! | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy incydent z zatrzymaniem pociągu w Puławach powinien być traktowany jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki