Morawiecki ujawnia mroczną tajemnicę PiS. Kto sabotował własny rząd?

2026-04-02 8:38

Mateusz Morawiecki, były premier i wpływowa postać w Prawie i Sprawiedliwości, zapowiada stworzenie nowego stowarzyszenia. Ma ono walczyć o „mityczne centrum” i odzyskać wyborców, którzy odwrócili się od partii. W udzielonym wywiadzie Wirtualnej Polsce Morawiecki stanowczo ucina spekulacje o odejściu z PiS, ale jednocześnie ostro rozlicza dawnych ziobrystów i wskazuje na rosnące zagrożenie ze strony Konfederacji. Czy to początek nowej strategii, która ma wyciągnąć PiS z kryzysu?

Mateusz Morawiecki

i

Autor: Super Express Mateusz Morawiecki
  • Mateusz Morawiecki tworzy nowe stowarzyszenie, by odzyskać "mityczne centrum" i wyborców, którzy odeszli od PiS.
  • Były premier ostro krytykuje wewnętrzne ataki na własny rząd, wskazując na "samobójczy" błąd części polityków.
  • Morawiecki odnosi się do plotek o tajnych spotkaniach i zdradza, kto jego zdaniem stoi za intrygami.
  • Czy nowa strategia Morawieckiego pozwoli PiS wrócić do władzy? Sprawdź, co ujawnia były premier!

Tajemnica spadków poparcia PiS: Kto podcinał gałąź, na której siedział?

Mateusz Morawiecki bez ogródek wskazuje na wewnętrzne przyczyny spadków sondażowych PiS. Jego zdaniem, "główną przyczyną spadków sondażowych PiS-u było atakowanie dorobku własnego rządu". Były premier krytykuje polityków dawnej Suwerennej Polski, twierdząc, że "ludzie z naszego obozu, uderzając publicznie w dorobek rządu, popełnili błąd o charakterze wręcz samobójczym". To ostre słowa, które ujawniają głębokie podziały w obozie Zjednoczonej Prawicy.

Morawiecki przyznaje, że taka strategia wprowadziła dezorientację wśród wyborców, którzy słysząc krytykę własnych działań PiS, zaczęli szukać alternatywy. 

"Nasi wyborcy mieli pełne prawo czuć się zdezorientowani. Kiedy słyszeli z ust części polityków Zjednoczonej Prawicy krytykę naszych własnych działań i narrację, że rządy PiS były pod jakimś względem złe, ze zdumieniem pytali: 'jak w ogóle można tak mówić o własnym projekcie?'" – mówi Morawiecki.

Efektem tego jest odpływ 8% elektoratu, głównie do Konfederacji i Korony Polskiej. Były premier podkreśla, że to właśnie atakowanie dorobku rządu przez "część ludzi z PiS" było "wystawianiem piłki" przeciwnikom politycznym.

Szatani w telewizji. Morawiecki oskarża o polityczne intrygi

Były premier Mateusz Morawiecki odnosi się do doniesień Telewizji Republika o jego rzekomych tajnych spotkaniach z Donaldem Tuskiem. Sugeruje, że za plotkami stoją polityczne intrygi wewnątrz prawicy, mówiąc: "Inni szatani byli tam czynni". Chociaż nie wskazuje wprost na Jacka Kurskiego, to jego słowa jasno dają do zrozumienia, że padł ofiarą wewnętrznych rozgrywek.

Morawiecki nie daje się sprowokować do ujawnienia konkretnych nazwisk, ale jasno wskazuje, że Jarosław Kaczyński "bezbłędnie odczytał" szkodliwą politykę części polityków PiS. Skutkiem tego miało być wprowadzenie zakazu "ojkofobii (czyli postawy polegającej na nieuzasadnionej niechęci do własnej wspólnoty i atakowaniu dorobku własnego środowiska - red.)". Czy to oznacza koniec wewnętrznych ataków i początek jedności w PiS?

"Mityczne centrum" – klucz do władzy? Morawiecki zakłada stowarzyszenie

Mateusz Morawiecki zapowiada utworzenie nowego stowarzyszenia, które ma skupić osoby niezadowolone z każdej z partii po prawej stronie sceny politycznej. Celem jest budowa szerokiego obozu patriotycznego, który będzie walczył o każdy głos. Były premier podkreśla, że ludzie sami zgłaszają się do niego z potrzebą stworzenia czegoś ponadpartyjnego, bo "w obecnym kształcie w PiS im coś niestety nie pasuje".

Stowarzyszenie ma współpracować z różnymi instytutami i organizacjami, takimi jak Instytut Flanki Wschodniej czy Tak dla CPK. Morawiecki stanowczo zaprzecza, że jest to pierwszy krok do stworzenia własnej partii, argumentując, że "potrzebujemy dotarcia do nowych środowisk. Jeśli chcemy mieć zamiast 27 proc. poparcia 37 procent, to mamy przed sobą wielkie zadanie. A tylko z co najmniej 37 procentami głosów możemy być głównym podmiotem walczącym o władzę."

PiS a Konfederacja: Kto kogo "zachodzi z obu stron"?

Morawiecki analizuje rosnące poparcie dla Konfederacji, która, jego zdaniem, "zachodzi nas z dwóch stron". Zauważa, że część Konfederacji ma dobry kontakt z przedsiębiorcami i samorządowcami, podczas gdy bardziej radykalne odnogi, jak Korona Grzegorza Brauna, przyciągają inny elektorat. Były premier podkreśla, że "mityczne centrum", o które walczy jego nowe stowarzyszenie, jest kluczowe do zdobycia władzy.

Morawiecki broni również Przemysława Czarnka, twierdząc, że jego "żywiołowa retoryka" ma za zadanie odzyskać głosy od Konfederacji.

"Dajmy Przemysławowi Czarnkowi popracować nad tym zdezorientowanym elektoratem, który odszedł do Konfederacji i Korony Polskiej" – mówi Morawiecki.

Czy strategia podziału ról w PiS, gdzie jedni walczą o centrum, a inni o elektorat radykalny, przyniesie oczekiwane rezultaty?

Polexit, Zielony Ład i ETS: Morawiecki rozlicza przeszłość

Mateusz Morawiecki odnosi się do kwestii Polexitu, Zielonego Ładu i systemu ETS. Kategorycznie sprzeciwia się opuszczeniu Unii Europejskiej, podkreślając, że byłoby to niekorzystne dla Polski pod względem gospodarczym i bezpieczeństwa. Broni swoich działań w sprawie Zielonego Ładu, twierdząc, że w 2019 roku osobiście doprowadził do wyłączenia Polski ze stosowania jego zapisów. 

"Osobiście doprowadziłem do tego, żeby Polska została wyłączona ze stosowania Zielonego Ładu" – deklaruje.

Były premier odpiera zarzuty dotyczące zgody na Zielony Ład, nazywając je "kolejnym nikczemnym kłamstwem, które było powielane przez niektórych ludzi z naszego obozu". Podkreśla, że PiS aktywnie walczyło z niekorzystnymi dla Polski rozwiązaniami, takimi jak ETS, ale Unia Europejska przegłosowywała Polskę większością kwalifikowaną. Morawiecki przestrzegał również przed utratą konkurencyjności europejskiego przemysłu z powodu polityki klimatycznej.

Obrona Polski: Czy NATO to "świętość"?

Mateusz Morawiecki, aktywnie działający na arenie międzynarodowej, podkreśla, że pokój jest "owocem siły" i Polska musi dbać o relacje z sojusznikami, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi i państwami Międzymorza. Jednocześnie wyraża wątpliwości co do stuprocentowej pewności wsparcia ze strony USA, mówiąc: "Artykuł 5. traktatu o NATO nie jest w związku z tym żadną świętością".

Morawiecki wskazuje, że obrona Polski powinna opierać się na triadzie: silnej armii wspartej gospodarką, sojuszu państw Międzymorza i dopiero w trzeciej kolejności na Stanach Zjednoczonych i NATO.

"Nie chciałbym naszych rachub bezpieczeństwa opierać na artykule 5." – dodaje.

Krytykuje również blokowanie przez PiS unijnego programu SAFE, argumentując, że jest to zbyt droga pożyczka i grozi szantażem politycznym ze strony Komisji Europejskiej.

Gdy Kaczyński szukał kandydata na premiera, prezydent powiedział "nie". Ujawniono kulisy

"Za pięć czy osiem lat Komisja Europejska mogłaby zażądać od nas zwrotu tych pieniędzy. I to byłby realny szantaż, którego trzeba dziś uniknąć" – przestrzega.

Wypowiedzi Mateusza Morawieckiego rzucają nowe światło na wewnętrzne mechanizmy i strategie Prawa i Sprawiedliwości. Czy jego nowe stowarzyszenie i konsekwentne dążenie do budowy szerokiego obozu patriotycznego pozwolą PiS odzyskać utracone poparcie i wrócić do władzy, pozostaje kwestią otwartą. Jedno jest pewne: na polskiej scenie politycznej szykują się kolejne, dynamiczne zmiany.

Poniżej galeria zdjęć: Mateusz Morawiecki spaceruje po Warszawie

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Mateusz Morawiecki zdoła odzyskać "mityczne centrum" i poprowadzić PiS do zwycięstwa w przyszłych wyborach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki