Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt przewidujący zakaz prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce. Równocześnie czworo posłów Prawa i Sprawiedliwości wycofało swoje poparcie dla złożonego w kwietniu projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, który miał mieć pierwsze czytanie w tym tygodniu. Propozycja nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, pod którym podpisało się 17 posłów PiS, trafiła do Sejmu w poniedziałek, czyli w przeddzień rozpoczynającego się posiedzenia Sejmu, na którym zaplanowano pierwsze czytania kilku projektów dotyczących rynku kryptoaktywów - w tym złożonego po raz trzeci rządowego, prezydenckiego oraz tego, który w kwietniu złożyła grupa posłów PiS.
Złożony w poniedziałek (11 maja) projekt przewiduje zakaz prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce. - Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie - napisano w uzasadnieniu projektu.
O projekt został w radiu Zet zapytany Mateusz Morawiecki. Były premier nie ukrywa, że w tej sprawie ma odmienne zdanie, niż partia. - Ja nie złożyłem podpisu pod tą ustawą. Nie wiem do końca co jest w projekcie, ponieważ jeszcze się nie zapoznałem. Nie byłem konsultowany - przyznał.
Zdaniem polityka trzeba do kwestii kryptowalut podejść inaczej: - Rzeczywiście jest to bardzo istotne, żeby wiedzieć na czym polega współczesna gospodarka. Tokenizacja to będzie trend, który będzie postępował. (...) Wiem, że część naszych ludzi typu pan Jacek Sasin kilka miesięcy temu byli za tym, żeby deregulować ten system. Chodzili, Janusz Kowalski, „deregulować system, dopuścić jak najwięcej”, a teraz jest za całkowitym zakazem. Rynki finansowe, gospodarka lubią przewidywalność – przyznał wiceprezes PiS i dodał, że dostrzega w tym wszystkim niekonsekwencję.
Mateusz Morawiecki nie ukrywa, jakie ma stanowisko wobec kryptowalut: - Jestem zarówno przeciwko całkowitej deregulacji, czyli temu za czym kilku ludzi od nas chodziło kilka miesięcy temu, jak również całkowitemu zakazowi. W jego ocenie „rozsądne państwa mają propozycję dobrą, która pozwala handlować na platformach, ale w sposób w miarę bezpieczny - ocenił na antenie radia Zet.