Morawiecki odpowiada Kaczyńskiemu i ujawnia: "Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność"

Mateusz Morawiecki postanowił odpowiedzieć Jarosławowi Kaczyńskiemu po jego oświadczeniu dotyczącym losów Prawa i Sprawiedliwości. - Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu PiS. Rano wysłałem list do pana prezesa Kaczyńskiego, by podkreślić, że deklaracja która została wynegocjować ma solidne postawy. (Działaliśmy w dobrej wierze do samego końca - powiedział.

Mateusz Morawiecki w ciemnej marynarce i okularach na tle parku. O sporze w PiS przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express Mateusz Morawiecki

Jarosław Kaczyński w swoim oświadczeniu przekazał, że około 30. posłów PiS zrezygnowało z członkostwa w PiS: - We wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu, gdzie przyjmiemy ten fakt do wiadomości. Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać, i jakie są skutki niepodpisania. Podjęli decyzję jaką podjęli. Z jednej strony jest to związane ze stwardzieniem, ale też z tym, by podzielić naszą partię. na stowarzyszenie nie dało się inaczej patrzeć, jak na podział partii. Propozycja ta padła ze strony istotnej osoby w partii. (...) Na to zgody być nie mogło. (...) Wnioski muszą być wyciągnięte. To, co robiło stowarzyszenie mogło być w ramach partii, taka propozycja padła. Nie zostało to przyjęte. Poszliśmy na ustępstwa, (...) każdy wiedział czym jest podpisanie niezgoda na podpisanie. Jest po wszystkim.

CZYTAJ: Morawiecki składa ofertę Tuskowi? Prof. Konarski: PiS nie ma szans na wygraną

O 14 głos w Sejmie zabrał Mateusz Morawiecki i odpowiedział na wygłoszone przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości oświadczenie. - Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości, jeszcze dzisiaj wysłałem list z nowym propozycjami do Jarosława Kaczyńskiego. Byliśmy ludźmi, którzy stawali na pierwszym miejscu Polskę i sprawy ludzi. Dlatego nie mogliśmy się pogodzić z tym, że zmuszano nas do podpisania lojalki, która de facto nie pozwalała nam działać w takim formacie, jakim uzgodniliśmy. 

Morawiecki przyznał, że polska prawica nie ma hegemona, ale ma wiele nurtów. - Warto w tym kontekście powiedzieć, że spory na prawicy dla mnie i dla nas są sporami w rodzinie - ocenił. Wyjaśnił, że w sumie wokół jego skupia się około 40 osób, czyli posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów. Jak dodał nie ma zgody na to, żeby poprzez ultimatum czy szantaż uzgodniona niedawno strategia wylądowała w koszu.

- Do końca proponowaliśmy jedność. Mówiliśmy: przestańcie nas wypychać. Mam na myśli całkiem niewielką grupę intrygantów, są sprawni w takim kombinowaniu i do tego doprowadzili - komentował Morawiecki. 

Były premier został zapytany o to, czy powstanie nowa partia, a jeśli tak, to jak będzie się nazywała. - Wszystkie plany musimy przedyskutować, kilka godzin temu wyciągnąłem rękę do pana prezesa, przekazałam list. W związku z tym dziś nie pytajcie o partię... do końca walczyliśmy o jedność.

Pytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat "propozycji podziału partii" ocenił": - W czasie rozmów o strategii padają różne scenariusze, to co było skutkiem rozmów z marca, kwietnia, zaskutkowało strategią dwóch płuc, dwóch skrzydeł i tylko tego to dotyczyło, a nie żadnych dwóch partii. Absolutnie nie. Jak dodał nie ma na razie przedyskutowanych kroków o tym, co dalej: - Nie mamy omówionych tematów klubu, ani dalszych kroków, dlatego, że nawet wczoraj mieliśmy długą dyskusję i do końca wierzyliśmy w ramach naszego grona, że będzie tutaj zgoda.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki