- Ostra krytyka rządów Aleksandra Miszalskiego w Krakowie przez Małgorzatę Wassermann.
- Zdaniem posłanki PiS, rządy Miszalskiego szkodzą mieszkańcom
- Posłanka popiera referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa
Wasserman nie zostawia suchej nitki na prezydencie Krakowa
Zdaniem Małgorzaty Wasserman, Kraków pod rządami Aleksandra Miszalskiego drastycznie zmienił priorytety w sposób, który uderza w osoby mieszkające tu na stałe. Choć posłanka podkreśla, że nie ma nic przeciwko turystom, bo miasto posiada świetną bazę hotelową, to uważa, że obecny kurs magistratu jest nie do zaakceptowania. „Od dłuższego czasu mam wrażenie, że Kraków stał się miastem wrogim dla własnych mieszkańców” – mówi wprost Wassermann w rozmowie z Eską.
- Obecne działania, jak likwidowanie miejsc parkingowych, zwężanie ulic czy strefa czystego transportu, są uciążliwe. Promowanie rowerów przy kilkunastostopniowym mrozie to kpiny z mieszkańców, którzy muszą dojechać do pracy, szkoły czy przedszkola. Chcemy normalnie żyć w naszym mieście - powiedziała Wasserman.
"Mopowanie podłogi w urzędzie [...] nie przystoi prezydentowi"
Jeszcze ostrzej Wassermann wypowiada się o sposobie komunikacji Aleksandra Miszalskiego. Jej zdaniem prezydent powinien "zachować powagę"
- Mopowanie podłogi w urzędzie, czy granie tam w piłkę, czy skakanie po dachu i śpiewanie nie przystoi prezydentowi – wylicza w rozmowie z Eską Wassermann.
Co więcej, Wassermann twierdzi, że rozczarowanie rządami polityka KO sięga już głębiej niż tylko szeregi opozycji. Z jej obserwacji wynika, że po półtora roku prezydentury krytyczne głosy słychać nawet wśród członków i wyborców samej Platformy Obywatelskiej. Polityk odniosła się także do referendum o odwołaniu prezydenta Krakowa, które zdobyło 5000 podpisów w ciągu pierwszej doby.
- Referendum to trudna forma demokracji i jego sukces zależy od woli oraz zaangażowania mieszkańców. To oni zdecydują, czy chcą zmiany. Jestem pewna ich niezadowolenia, więc dajmy im szansę. Będziemy zbierać podpisy w naszych biurach poselskich oraz wielu innych miejscach - powiedziała Wassermann.
Posłanka PiS powiedziała w rozmowie z Eską także, że na razie nie ma rozmów o wystawieniu swojego kandydata, w razie gdyby prezydent Miszalski i Rada Miasta zostali odwołani.
