- Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach paliwowych, co natychmiast sprowokowało falę oburzenia w środowisku politycznym.
- Sławomir Mentzen ostro skrytykował decyzję, zarzucając prezydentowi uleganie "propagandzie Tuska" i zdradę wcześniejszych obietnic dotyczących nowych podatków.
- Sprawdź, dlaczego Nawrocki zamierza skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i co ta kontrowersyjna decyzja może oznaczać dla cen paliw w Polsce.
Karol Nawrocki zdecydował się podpisać ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych przez koncerny paliwowe. Jednocześnie zapowiedział skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. President.gov.pl
Decyzja prezydenta od razu wywołała polityczne komentarze. Jeden z najmocniejszych zamieścił Sławomir Mentzen.
Mentzen: „Bardzo żałuję”
– Podatek od nadzwyczajnych zysków, nakładany wstecz, jest w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją. Bardzo żałuję, że Prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek – napisał polityk Konfederacji.
– Dotknie to Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska. Miałem wielką nadzieję, że ten Prezydent będzie chronił Polaków przed podatkami. A wyszło jak zwykle – dodał.
– Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – mówił prezydent.
Pałac Prezydencki zapowiedział jednocześnie skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego już po jej wejściu w życie. Rząd zapowiada natomiast szybkie obniżki. Minister finansów Andrzej Domański przekazał, że ceny na stacjach mają spaść po uruchomieniu kolejnych mechanizmów wykonawczych.
Poniżej galeria zdjęć: Prezydent Karol Nawrocki & Sławomir Mentzen