„Super Express”: - SAFE jednak jest potrzebny dla Polski? Pora usiąść z rządzącymi i dogadać się, żeby zaakceptować tę pożyczkę na polską armię?
Mariusz Błaszczak: - Usiedliśmy. W Sejmie nasz klub parlamentarny złożył 12 poprawek do ustawy o SAFE i wszystkie zostały odrzucone przez rządzących. Nawet tak ważna sprawa jak wydatkowanie tych środków w Polsce. Rządzący mówią, że 89 proc. z tych pieniędzy trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
- A nie trafi?
- Tylko tak mówią. My powiedzieliśmy „sprawdzam”. Złożyliśmy poprawkę, żeby w ustawie było zapisane, że 89 proc. środków ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wie pan, panie redaktorze, co z tą poprawką zrobili?
- Domyślam się, że wyrzucili.
- Odrzucili. A więc oszukują. Rządzący oszukują.
- Czy to jest tylko ten jeden punkt sporny? Bo rządzący mówią, że 89 proc. będzie.
- I nie chcą tego zapisać w ustawie.
- Ale przecież możemy ich potem w wyborach w przyszłym roku rozliczyć, że nie trafi. Tymczasem plan inwetycji w ramach SAFE ma być gotowy do końca marca. Czasu jest niewiele.
- My ich rozliczamy. Czy paliwo kosztuje 5,19 zł, jak obiecali? A kwota wolna od podatku wynosi 60 tys. zł tak jak obiecali? Oni oszukują.
- To macie idealne argumenty do kampanii wyborczej, która ruszy już wkrótce. Tymczasem czas goni ws. SAFE.
- Ale nam o Polskę chodzi, a nie o kampanię wyborczą. A w sprawie SAFE podkreśliłby inną rzecz. Warunkowość, która jest w zasadzie istotą tego sporu, bo tu nawet można powiedzieć, że to nie tyle wojsko. To nie tyle pieniądze na obronność. Tu chodzi o władzę. O to, czy decyzje na temat naszej przyszłości będą podejmowane w Warszawie czy w Berlinie. My się opowiadamy za tym, żeby to Polacy decydowali o przyszłości naszej ojczyzny, a nie Europejczycy, czyli Niemcy.
- Cóż to jest ta warunkowość? Chodzi o ewentualne defraudacje, korupcję lub niewystarczającą kontrolę organów finansowych danego państwa. Więc to nie jest to samo, co warunkowość w przypadku KPO. Chyba się zgadzacie, że powinien być ten taki parasol antykorupcyjny nad tym całym programem roztoczony. Bo chyba to też był spór, że nie ma tu jasnych zapisów.
- To jest teoria, bo praktyka jest zupełnie inna. Ten mechanizm jest wykorzystywany przez Unię Europejską do tego, żeby zmieniać rządy w państwach, w których nie rządzi lewica, czy tam nie rządzą ci, których chciałby Berlin widzieć u władzy.
- Ale inny mechanizm warunkowości był przy KPO, a inny jest w przypadku SAFE.
- Dwa dni temu senator koalicji 13 grudnia, gen. Różański, powiedział w telewizji polskiej w likwidacji, że jeżeli w 2027 r. to towarzystwo straci władzę, to tak, żeby to ono miało pieniądze. A więc te pieniądze będą potraktowane tak, jak zostały potraktowane przez KPO. Tak twierdzi Różański.
- Ale to nie są pieniądze znaczone czerwonym serduszkiem?
- No są, oczywiście że tak. Unia Europejska tak działa. I dlaczego tak irytuje się Donald Tusk? Dlaczego tak się wścieka? Bo on jest zakładnikiem tego, że Berlin od niego oczekuje takich, a nie innych działań. No i on ma świadomość tego, tak jak mówił Trzaskowski w 2023 r., że zamrożą pieniądze, jeżeli to nie oni będą rządzić.
- Jak pan wytłumaczy swoim wyborcom, że tą warunkowość akceptował premier Morawiecki w grudniu 2020 r.?
- Wytłumaczę to w prosty sposób.
- Że był przymuszony?
- Został oszukany.
Mariusz Błaszczak bezlitośnie ocenił Radosława Sikorskiego! Nie gryzł się w język
- Ostry umysł Mateusza Morawieckiego został oszukany?
- Problem nie w Mateuszu Morawieckim, tylko w Unii Europejskiej. Unia Europejska jest zarządzana przez szaleńców. Unia Europejska jest zarządzana przez ludzi, którzy traktują te pieniądze jako formę szantażu. Przecież łatwo sobie wyobrazić, że powiedzą za chwilę, że wstrzymujemy wam transfer pieniędzy.
- Mówi pan jak Zbigniew Ziobro.
- Ja mówię, jak jest. Unia Europejska powie tak: skoro Polska stwierdza, że są dwie płcie, a nie 240, nie będzie pieniędzy. Skoro Polska nie chce przyjmować migrantów, nie będzie pieniędzy. Skoro Polska nie dość gorliwie wyznaje religię klimatyczną, nie będzie pieniędzy. To wszystko trzeba odrzucić. Nie można pozwolić się szantażować.
- Czyli co? Odrzucajmy wszystko z Unii Europejskiej? Bo to rozporządzenie jest obowiązujące przy każdym programie unijnym.
- Proszę zwrócić uwagę, że mamy do czynienia z sytuacją, w której to my najbardziej się zadłużamy z państw unijnych.
- Ale sami chyba chcieliśmy się najbardziej zadłużyć, bo nam zależało na tym, żeby wywalczyć jak największy budżet z SAFE.
- Ale zadłużanie się ma być instrumentem, który ma dawać możliwości finansowania zakupów zbrojeniowych, a nie wejściem w sytuację szantażu z tamtej strony, ze strony Unii Europejskiej i wymuszaniem na Polsce działań, które są sprzeczne z polskimi interesami. Wie pan, co jest na końcu tej drogi? To, że będą nas wtłaczać do strefy euro. To, że będą próbowali pozbawić nas naszej waluty i wtedy ten szantaż będzie jeszcze skuteczniejszy. Pytanie jest zasadniczo takie: czy nos jest dla tabakiery, czy tabakiery dla nosa. Potrzeby wojskowe są. Kiedy byłem ministrem obrony narodowej, bardzo wiele zrobiliśmy. To była epokowa zmiana. To był sprzęt taki, jakiego oczekiwało Wojsko Polskie.
- Zarzuca się panu, że kupował sprzęt jak z marketu. Pan jechał do Korei i kupował, co tylko dali.
- Podam przykład historyczny. Jest rok 1936, rozpoczyna się budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego. Korzystna, prawda? Dzięki temu powstał przemysł zbrojeniowy. Wie pan, w którym roku COP uzyskał maksimum zdolności produkcyjnych? W 1942 r. A w 1939 r Niemcy w porozumieniu z Rosjanami napadli na naszą ojczyznę. Ja spowodowałem to, że dziś na wyposażeniu Wojska Polskiego są i baterie Patriot, są i czołgi Abrams,
- Są rzeczy dopiero zakontraktowane.
- Już są na miejscu.
- Mówię choćby o F-35.
- Ale niech pan zwróci uwagę na czołgi. Czołgi niemieckie Leopard zostały sprzedane na Węgry. 44 sztuki. Kontrakt został podpisany w 2018 roku, zrealizowany w 2025 r. Ja podpisałem kontrakt na 250 czołgów Abrams, potem rozszerzony o jeszcze o 166, czyli w sumie 366, w 2021 roku. Już prawie 300 czołgów jest w Polsce. Mówię o tym, żeby pokazać, jak duży jest potencjał amerykański i koreański, a jak mały niemiecki.
- Ale przecież my od Niemców nic nie będziemy już kupować. Oni nic takiego nie produkują, co nam jest potrzebne.
- Dziś Unia Europejska jest zdominowana przez Niemcy, które są jeszcze dodatkowo antyamerykańskie. A więc wchodzenie w takie zależności od Unii Europejskiej, jest niebezpieczne.
Rozmawiał Marek Balawajder.