- Prezydent zawetował nowelizację Ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, co spotkało się z rozczarowaniem Ministerstwa Nauki.
- Resort Nauki argumentuje, że ustawa miała na celu zwiększenie transparentności i efektywności NCBR oraz stabilizację finansowania instytutów badawczych.
- Prezydent uzasadnia weto obawą przed upolitycznieniem nauki i ograniczeniem autonomii środowiska naukowego.
- Nowelizacja zakładała zmiany w powoływaniu i kwalifikacji kadry kierowniczej NCBR, NAWA, Sieci Badawczej Łukasiewicz i instytutów badawczych.
Nawrocki zawetował ustawę o NCBR. Ministerstwo nauki rozczarowane
W piątek prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz kilku innych ustaw. Nowelizacja ta zakładała modyfikacje w sposobie powoływania i kwalifikacji kadry kierowniczej w kluczowych instytucjach naukowych, takich jak NCBR, Sieć Badawcza Łukasiewicz oraz instytuty badawcze.
W odpowiedzi na zapytanie Polskiej Agencji Prasowej (PAP), MNiSW podkreśliło, że proponowane zmiany miały na celu „wprowadzenie niezbędnych zmian o charakterze porządkującym i poprawiającym jakość funkcjonowania nadzorowanych jednostek i nie wpływały na sposób funkcjonowania jednostek naukowych”. Resort zaznaczył, że nowelizacja nie wprowadzała żadnych mechanizmów, które mogłyby być interpretowane jako wywieranie wpływu politycznego na naukowców, ograniczanie autonomii polskiej nauki czy zastraszanie środowiska naukowego.
Według resortu ustawa miała "odbudować zaufanie do środowiska naukowego"
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) podkreślało, że reforma NCBR jest kluczowa dla długofalowego interesu państwa. Resort stoi na stanowisku, że ustawa miała przyczynić się do odbudowy zaufania środowiska naukowego i innowacyjnego do NCBR oraz zapewnić skuteczne wykorzystanie środków publicznych na rzecz rozwoju gospodarki opartej na wiedzy.
W odniesieniu do instytutów badawczych, projekt zakładał „zapewnienie bardziej stabilnego finansowania bieżącej działalności instytutów badawczych”, szczególnie tych nowo powstałych oraz tych, które z różnych przyczyn znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. MNiSW zamierza kontynuować działania na rzecz budowy systemu wspierania nauki i innowacji w sposób przejrzysty, nowoczesny i wolny od wpływów politycznych.
Zdaniem prezydenta ustawa mogła prowadzić do upolitycznienia nauki
W uzasadnieniu weta prezydent Karol Nawrocki argumentował, że zaproponowana ustawa daje rządzącym możliwość „swobodnego nominowania i usuwania naukowców, badaczy, profesorów i przejmowania instytutów naukowych na polityczne zawołanie”. Jego zdaniem, prowadzi to do centralizacji, upartyjnienia i zastraszania środowiska naukowego.
Prezydent podkreślił, że nie może podpisać ustawy, która „zamienia badania naukowe w narzędzie politycznej kontroli”.
– Nauka potrzebuje wolności. Nauka potrzebuje autonomii. Nauka potrzebuje odwagi myślenia – a nie strachu przed tym czy innym ministrem – zaznaczył.
Co dokładnie zmieniała ustawa?
Nowe przepisy wprowadzały zmiany w trybie powoływania organów NCBR, Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej (NAWA), Sieci Badawczej Łukasiewicz (SBŁ) oraz instytutów badawczych. Zmiany dotyczyły m.in. składu organów zarządzających tymi podmiotami. Nowela miała dać resortowi nauki większy wpływ na władze tych instytucji.
Zawetowana ustawa miała sprawić, że MNiSW zyska większy wpływ na skład kierownictwa i rady NCBR. Nowelizacja zakładała, że dyrektora i zastępców dyrektora NCBR powoływać i odwoływać będzie minister. Obecnie robił to dyrektor NCBR. Maksymalna liczba zastępców dyrektora NCBR miała wzrosnąć z dwóch do trzech.
Zmienić się miał również sposób wyłaniania członków Rady NCBR. Minister miał zyskać możliwość bezpośredniego wyboru połowy członków rady spośród osób reprezentujących środowiska naukowe, gospodarcze i finansowe. Dodatkowo, jeśli zgłoszeni przez środowisko kandydaci na członków rady nie spełnialiby ustawowych warunków, minister miał zyskać możliwość zastąpienia ich swoimi kandydatami. Przepisy zakładały też, że minister zmieni skład Rady NCBR w ciągu 2 miesięcy od wejścia w życie ustawy.
Nowe przepisy stawiały także wymóg lustracyjny jako kryterium dostępu do stanowiska dyrektora instytutu badawczego. W ustawie o instytutach badawczych przywrócono dla dyrektorów wymóg posiadania co najmniej stopnia naukowego doktora. Wprowadzono również minimalne wymagania dla zastępców dyrektora instytutu badawczego.
Nowela zakładała także możliwość przyznania przez ministra nadzorującego dotacji podmiotowej na dofinansowanie bieżących kosztów działalności instytutu, zwłaszcza dla nowych instytutów (działających nie dłużej niż 3 lata, na okres do 5 lat) oraz dla pozostałych, znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej (na okres do 3 lat, na podstawie planu naprawczego).
Ustawa przewidywała też, że Rada Ministrów i MON mogą nałożyć na instytut badawczy dodatkowe zadania z zakresu administracji rządowej lub na potrzeby obronności państwa. W tym drugim przypadku – mogły być to również zadania, które nie są wymienione w statucie instytutu.
W nowelizacji przewidziano również, że dyrektora NAWA będzie powoływał i odwoływał minister nauki, a nie, jak dotąd, premier na wniosek ministra. W ustawie o Sieci Badawczej Łukasiewicz wprowadzono zakaz działalności konkurencyjnej dla prezesa, wiceprezesów oraz dyrektorów instytutów sieci.