Minister Żurek ostrzega prezydenta: "Odpowiedzialność spadnie na pana!"

2026-01-22 8:26

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, jeden z symboli walki o praworządność, skierował bezprecedensowo mocne słowa w stronę Pałacu Prezydenckiego. W głośnym wywiadzie dla TVN24 ostrzegł głowę państwa przed historyczną odpowiedzialnością za przyszłość wymiaru sprawiedliwości. Wypowiedzi ministra na temat ustaw sądowych, spotkań z prezydentem i roli KRS rzucają nowe światło na kulisy politycznego sporu, od którego zależy przyszłość polskiego sądownictwa i miliardy euro z funduszy unijnych.

Waldemar Żurek na przestrzeni lat. Tak zmieniał się minister sprawiedliwości

i

Autor: Hojny Artur / Super Express

„Odpowiedzialność spadnie na pana” – Żurek wyznacza prezydentowi czerwoną linię

Napięcie wokół kluczowych dla Polski reform sądownictwa rośnie z dnia na dzień. W 2025 roku, po miesiącach prac nad pakietem ustaw mających przywrócić w kraju praworządność, piłka znajduje się po stronie Pałacu Prezydenckiego. W tym kluczowym momencie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w programie „Rozmowa Piaseckiego” postanowił postawić sprawę jasno, kierując swoje słowa bezpośrednio do prezydenta.

Najmocniejszym punktem jego wypowiedzi było otwarte ostrzeżenie.

„Powiem prezydentowi tak: panie prezydencie, jeżeli pan nie chce z nami razem tego zreformować, to odpowiedzialność spadnie na pana” – stwierdził Żurek, kiedyś sędzia.

Dodał przy tym, że jego zdaniem świadomość społeczna w kwestiach ustrojowych jest coraz większa.

„Obywatele naprawdę zaczynają to rozumieć. Edukują się konstytucyjnie w błyskawicznym tempie” – podkreślił, sugerując, że ewentualne weto prezydenckie spotka się z brakiem społecznej akceptacji.

Dialog tak, ale nie za zamkniętymi drzwiami

Kwestia formy rozmów między rządem a prezydentem od dawna budzi emocje. Żurek jednoznacznie odciął się od wszelkich nieformalnych negocjacji, które mogłyby odbywać się poza oficjalnym trybem.

„Nie będzie tajemnych spotkań”

Zapytany o potencjalne spotkanie z głową państwa, postawił twarde warunki.

„No właśnie tajemnych spotkań z panem prezydentem nie mam zamiaru odbywać, bo wiem jak to się kończy, że tajemne spotkania później stają się jawne” – oświadczył.

Podkreślił jednocześnie swoją lojalność wobec premiera i rządu, wskazując, że inicjatywa musi wyjść od prezydenta.

„Ja nie mogę robić »puk puk, ja minister Żurek chciałbym z panem porozmawiać«” – tłumaczył, dając do zrozumienia, że oczekuje formalnego i transparentnego dialogu.

To jasny sygnał, że strona rządowa nie chce powtórki z zakulisowych ustaleń, które w przeszłości prowadziły do politycznych kryzysów wokół.

Ustawy „maksymalnie kompromisowe”

Żurek bronił również kształtu przygotowanych projektów, odpierając zarzuty o ich radykalizmie. Określił je jako „maksymalnie kompromisowe, naprawdę maksymalnie kompromisowe”. Jak wyjaśnił, ich kształt jest próbą pogodzenia woli politycznej z twardymi realiami prawnymi. 

„Mam orzecznictwo polskich legalnych sędziów SN i trybunałów europejskich, które nas wiąże. Jak je naruszymy, będziemy płacić dalej odszkodowanie” – przypomniał.

To kluczowy argument, wskazujący, że celem reform jest nie tylko naprawa systemu, ale również zakończenie wieloletniego sporu z instytucjami europejskimi i odblokowanie ostatnich transz środków z KPO.

Serce problemu: KRS, nepotyzm i analiza Konstytucji

W swojej wypowiedzi Waldemar Żurek dotknął samego sedna problemu, który od lat paraliżuje polskie sądownictwo, statusu i sposobu działania Krajowej Rady Sądownictwa.

Zaapelował do prezydenta, by ten dokonał głębszej refleksji nad swoimi uprawnieniami.

„Myślę, że prezydent powinien jednak wnikliwie analizować całą Konstytucję” – stwierdził.

Przypomniał, że choć prezydent posiada prerogatywę do nominowania sędziów, to musi ona bazować na wniosku legalnie działającego organu. W ocenie Żurka, obecna KRS takim organem nie jest.

Trump proponuje Radę Pokoju, a europejski kraj odmawia. Czy to początek buntu?

Wskazał, że źródłem wszystkich problemów było „rozmontowanie TK i od tego, że zniszczono KRS zwykłą ustawą, zerwano konstytucyjną kadencję, stworzono polityczny twór, który po prostu zieje nepotyzmem przy tych nominacjach”. To najcięższe oskarżenie, które podważa legitymację setek sędziów powołanych na wniosek upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa i tłumaczy determinację rządu do przeprowadzenia głębokiej reformy. Słowa o „zianiu nepotyzmem” to bezpośredni zarzut wobec systemu, który, promuje nominatów politycznych, a nie najlepszych kandydatów. Prezydent, broniąc obecnego kształtu KRS, staje się w tej narracji obrońcą patologicznego układu.

Poniżej galeria zdjęć: Waldemar Żurek na przestrzeni lat. Tak zmieniał się minister sprawiedliwości

Polityka SE Google News
ZIOBRO STRACI TYSIĄCE ZŁOTYCH! Scheuring-Wielgus: TO TCHÓRZ I FUJARA BEZ HONORU | Express Biedrzyckiej
Sonda
Żurek twierdzi, że za ewentualne niepowodzenie reformy sądów odpowiedzialność poniesie prezydent. Zgadzasz się z tą tezą?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki