Miłosz Motyka ostro o "SAFE 0 proc"! "Zero konkretów, zero szczegółów, zero złotych"

2026-03-16 16:36

Gościem "Expressu Biedrzyckiej" był minister energii Miłosz Motyka, który wypowiedział się między innymi na temat "SAFE 0 proc.", wecie prezydenta Karola Nawrockiego i działaniach Amerykanów na Bliskim Wschodzie. Zapraszamy do lektury wywiadu.

"Nie boimy się gróźb Prezydenta!" Minister Motyka uderza w Nawrockiego, Czarnka i NBP

"Super Express": Prezydent Donald Trump straszy sojuszników, że NATO czeka „zła przyszłość” jeśli nie zaangażują się w wojnę na Bliskim Wschodzie. Niepokojące?

Miłosz Motyka: To jest wojna realizowana przez Stany Zjednoczone, które wzięły na siebie pełną odpowiedzialność za, jak to sam Trump nazwał, „zniwelowanie arsenału jądrowego i siły Iranu”. Sądzę więc, że ma tego pełną świadomość. Oczywiście próbuje wywierać presję na niektóre państwa, żeby zaangażowały się przynajmniej logistycznie w tym zakresie, natomiast żadnej decyzji o zaangażowaniu w ten konflikt nie ma.

- Ale Trump mówi wyraźnie: „jeśli sojusznicze państwa nie włączą się w działania na rzecz otwarcia Cieśniny Ormuz, to będzie to bardzo złe dla przyszłości NATO”…

- ...no i pytanie o jakich działaniach pan prezydent Trump myśli i mówi, bo jeśli chodzi o to, by wysłać wojska bądź lotniskowce do patrolowania Cieśniny Ormuz, to naprawdę wymagałoby to zgody większości państw członkowskich, które mają w tym rejonie ulokowane swoje aktywa, a po drugie - zgody na najwyższym szczeblu.

- Czyli na dziś nie ma mowy o wysyłaniu ani naszych żołnierzy, ani naszych lotniskowców?

- Nie.

- A jeśli Trump spełni swoje groźby? Jego lekkomyślny stosunek do NATO jest przecież powszechnie znany.

- Nie wierzę w to. I nie jest to wiara płonna, ale przede wszystkim przekonanie oparte na konkretnych, wymiernych dla USA i ich gospodarki, efektach. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale Stany Zjednoczone bez NATO także nie mogą w pełni funkcjonować pod kątem swojego przemysłu zbrojeniowego. To jest system naczyń połączonych. Wiele państw korzysta ze sprzętu amerykańskiego właśnie dlatego, że jest w NATO. Osłabianie pozycji USA w NATO, albo osłabianie całego Sojuszu, byłoby w efekcie ze szkodą dla amerykańskiej gospodarki.

- Sądzi pan, że Amerykanie mieli wpływ na decyzję Karola Nawrockiego w sprawie weta ustawy wdrażającej program SAFE?

- Nie sądzę. Mieliśmy sygnały ze strony amerykańskiej - o tym mówił wicepremier i szef dyplomacji Radosław Sikorski - że jest ona zainteresowana tym, aby program SAFE był realizowany. Także szef sił USA i NATO w Europie, gen. Grynkewich, mówił, że SAFE powinien być realizowany. To przecież element realizacji strategii USA polegający na tym, żeby państwa europejskie odbudowywały swoją gospodarkę zbrojeniową. Ameryka mówiła, że Europa powinna się w tym zakresie zreindustrializować i to jest element tej strategii. Pamiętajmy też, że w zakresie związanym z przemysłem obserwujemy jednak pewne odejście od Europy na rzecz zaangażowania na Bliskim Wschodzie czy w rejonie Pacyfiku. Natomiast sygnałów, by Stany Zjednoczone oponowały przeciwko zwiększaniu potencjału obronnego państw NATO, nie było.

Ekspert mocno! Strach i stres zamiast sprawiedliwości

- Ale były dość krytyczne słowa ambasadora Rose’a, który w dniu prezentacji projektu tzw. „SAFE 0%” był podobno u prezesa NBP Adama Glapińskiego. Wielu zwraca uwagę, że to zastanawiająca koincydencja czasowa.

- To jest projekt zero konkretów, zero szczegółów, zero złotych. Nie znam szczegółów tych rozmów, ale mam nadzieję, że nie dotyczyły osłabiania potencjału obronnego państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo wtedy alternatywą byłoby większe zaangażowanie USA tutaj, wbrew własnej strategii bezpieczeństwa.

- Co więc pan ambasador mógł robić u prezesa NBP?

- Nie mam pojęcia, mam nadzieję, że prezes Glapiński nie działał wbrew interesowi państwa polskiego. Bo program SAFE jest dobrze przygotowany, wcześniej chwalony przez polityków PiS-u i co najważniejsze,  jest to program, którego listę projektów tworzyli sami wojskowi.

- Ale Karol Nawrocki, jego współpracownicy i PiS mówią tak: dobrze, że żołnierze mówią czego chcą, i to oczywiste, że chcą pieniędzy na armię, ale to nie oni decydują jak te zakupy będą finansowane. A tego dotyczy spór.

- Jeśli tak, to znaczy, że na poziomie politycznym PiS kompletnie nie rozumie i nie zna programu SAFE. Wielu polityków tej partii w ogóle nie sięgnęło po listę i warunki tego programu. Poza tym oni zaciągali kredyty na gorszych warunkach. Nie było żadnej ustawy, która wprowadzałaby tę lichwę Błaszczaka w ramach jego zakupów w Korei Południowej. Skądinąd zakupów, które nie były kompletne, bo zakupiono F-50, ale zapomniano dokupić do nich uzbrojenie.

- Miały być myśliwce szkolno-bojowe, zostały tylko „szkolno”, bez bojowe. Mówią państwo, że weto Karola Nawrockiego opóźni wydawanie pieniędzy z SAFE, czekamy na plan B, ale prezydent straszy was odpowiedzialnością jeśli tę pożyczkę zaciągniecie. Próbuje was zastraszyć?

- Nie wiem, to chyba taka retoryka, która ma na celu uwiarygodnienie się. Czy przestraszyliśmy się tymi słowami? Nie. Robimy swoje.

- Mówią państwo, że weto wydłuża ścieżkę wydatkowania projektów w ramach SAFE, wiadomo jak bardzo?

- Trudno powiedzieć, bo to będzie zależało od podpisywanych, konkretnych umów. Ustawa gwarantowała szybkie przelanie środków, pierwsze umowy miały być podpisywane w maju. Trudno będzie do tego czasu stworzyć wszystko na nowo.

Rozmawiała Kamila Biedrzycka

W naszej galerii zobaczysz Miłosza Motykę z rodziną:

Sonda
Czy "polski SAFE 0 proc." to lepsza propozycja niż unijny program SAFE?
"Nie boimy się gróźb Prezydenta!" Minister Motyka uderza w Nawrockiego, Czarnka i NBP
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki