Ekspert mocno! Strach i stres zamiast sprawiedliwości

Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka gościł w programie "Poranny Ring". Głównym tematem analizy mecenasa Marcina Wolnego była postępująca degradacja sprawności polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ekspert zauważa, że w ostatniej dekadzie (2015–2025) czas trwania postępowań sądowych uległ drastycznemu wydłużeniu, w niektórych kategoriach spraw średnio o ponad sześć miesięcy.

STRACH I STRES ZAMIAST SPRAWIEDLIWOŚCI. TO CZEKA OBYWATELI W SĄDACH

Zdaniem Marcina Wolnego, systemowe problemy sądownictwa są spychane na dalszy plan przez polityków, którzy koncentrują się na personalnych rozgrywkach o to, „czyja ręka będzie na wierzchu". Częsta zmiana ministrów sprawiedliwości uniemożliwia budowanie trwałych reform, gdyż każdy nowy urzędnik potrzebuje czasu na zapoznanie się ze sprawami, a wymiar sprawiedliwości wymaga natychmiastowych i przemyślanych działań. Ekspert wskazuje na zjawisko „krótkiej kołdry” kadrowej, potęgowane przez wstrzymywanie konkursów sędziowskich oraz politykę Krajowej Rady Sądownictwa, która nie przedłuża możliwości orzekania doświadczonym sędziom, co osłabia system. Dodatkowym obciążeniem są sprawy kredytów frankowych, które zalewają sądy i wymagają interwencji ustawodawcy, by odciążyć wydziały cywilne

Mecenas Wolny wyraził poważne obawy dotyczące kondycji Trybunału Konstytucyjnego, ostrzegając przed wizją istnienia dwóch równoległych organów, co określił mianem „Bantustanu” osłabiającego państwo. Podkreślił, że obecny Trybunał jest skrajnie nieefektywny – skargi konstytucyjne obywateli z lat 2017–2018 wciąż czekają na rozpatrzenie, podczas gdy wnioski polityczne są procedowane w ekspresowym tempie. Próżnia powstała w wyniku paraliżu Trybunału jest obecnie wypełniana przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy, co jednak nie stanowi optymalnego rozwiązania ustrojowego.

Ochrona praw obywatelskich i tymczasowe aresztowania W rozmowie poruszono również kwestię praw podejrzanych. Wolny skrytykował weto prezydenta wobec reform procedury karnej, które miały ograniczyć nadużywanie tymczasowych aresztowań oraz wprowadzić zakaz wykorzystywania dowodów uzyskanych nielegalnie lub w wyniku nieludzkiego traktowania. Ekspert opowiedział się za proobywatelskim rozszerzeniem definicji podejrzanego, aby osoby poddawane czynnościom śledczym (np. przeszukaniom) od razu zyskiwały prawo do obrony i milczenia, zamiast być przesłuchiwanymi jako świadkowie z obowiązkiem mówienia prawdy. Podsumowując, mecenas zaznaczył, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga głębokiej reformy cywilizacyjnej, która przywróci zaufanie obywateli do instytucji państwa. .

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki