- Leszek Miller ponownie wzbudził burzę, publikując dwa ostre komentarze na temat Ukrainy, w tym prowokacyjne pytanie o pochówek kontrowersyjnego przywódcy OUN w Kijowie.
- Były premier ostro zareagował także na doniesienia o problemach z finansowaniem ukraińskiej armii, rzucając w eter dosadne: „Wystarczy nie kraść!”.
- Zobacz, dlaczego Miller nie przebiera w słowach i co naprawdę kryje się za jego coraz bardziej krytycznymi ocenami polityki Kijowa.
Miller reaguje na ekshumację przywódcy OUN
Leszek Miller ponownie zabrał głos w sprawach dotyczących Ukrainy. Były premier skomentował najpierw informacje o ekshumacji szczątków Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
Szczątki Konowalca zostały ekshumowane w Rotterdamie. Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że zostaną sprowadzone do Ukrainy i ponownie pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Ceremonia pożegnalna ma odbyć się w Kijowie.
Na tę informację Miller odpowiedział krótkim pytaniem:
– Kiedy uroczysty państwowy pogrzeb w Kijowie? – napisał były premier na platformie X.
W komunikacie przytoczonym przez Polsat News nie ma informacji o „państwowym pogrzebie”. Zełenski poinformował o ceremonii pożegnalnej i ponownym pochówku Konowalca.
Kim był Jewhen Konowalec?
Konowalec był ukraińskim wojskowym i działaczem nacjonalistycznym. Stał na czele OUN od powstania organizacji w 1929 roku do swojej śmierci w 1938 roku. Wcześniej kierował Ukraińską Organizacją Wojskową.
Instytut Pamięci Narodowej wskazuje, że utworzona przez niego UWO prowadziła przeciwko II Rzeczypospolitej akcje sabotażowe i zamachy terrorystyczne, dążąc do oderwania od Polski części jej ówczesnych ziem.
Konowalec zginął w Rotterdamie w 1938 roku w zamachu przeprowadzonym przez agenta sowieckiego NKWD.
„Wystarczy nie kraść!”. Kolejny wpis Millera
Kilka godzin później były premier skomentował kolejną informację dotyczącą Ukrainy. Tym razem chodziło o możliwości ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych. Ich dowódca, mjr Robert „Madiar” Browdi, stwierdził, że jego formacja mogłaby atakować nawet siedem razy więcej celów, gdyby finansowanie od zachodnich partnerów docierało szybciej. Jak tłumaczył, problemem nie są możliwości produkcji dronów, lecz tempo przekazywania pieniędzy.
Browdi przekazał również, że jego siły mają obecnie zapewnione około 14 proc. wyposażenia potrzebnego do pełnej realizacji strategii działań na Krymie. Miller udostępnił informację i skwitował ją trzema słowami:
– Wystarczy nie kraść! – napisał.
Były premier nie rozwinął swojego komentarza ani nie przedstawił dowodów, które łączyłyby problem opisywany przez ukraińskiego dowódcę z kradzieżą środków. Jego wpis można więc odczytać jako polityczną szpilę pod adresem Ukrainy, a nie informację o stwierdzonych nieprawidłowościach.
Miller coraz ostrzej komentuje sprawy ukraińskie
Oba wpisy pojawiły się w niewielkim odstępie czasu. W jednym Miller sięgnął po historyczny i szczególnie drażliwy w Polsce temat OUN, w drugim uderzył w kwestie finansowania ukraińskiej armii.
Były premier od dłuższego czasu bardzo krytycznie wypowiada się o części działań władz w Kijowie, zwłaszcza gdy dotyczą one polityki historycznej i ukraińskiego nacjonalizmu.