- W Gdańsku trwa kluczowa konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy, gdzie omawiane są miliardowe inwestycje w przyszłość kraju.
- Uwagę świata przykuwa jednak nieobecność prezydenta Zełenskiego, a zagraniczne media donoszą o narastającym, historycznym sporze z Polską.
- Sprawdź, jak kontrowersje wokół UPA i Orderu Orła Białego rzucają cień na wydarzenie i czy relacje Warszawa-Kijów przetrwają ten polityczny test.
Zełenski nie przyjechał do Gdańska. Zagranica komentuje
W Gdańsku trwa Ukraine Recovery Conference 2026, czyli jedno z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń poświęconych odbudowie Ukrainy. Do Polski przyjechali przedstawiciele rządów, Komisji Europejskiej, instytucji finansowych i biznesu. Wśród głównych tematów są inwestycje, energetyka, infrastruktura krytyczna, logistyka oraz bezpieczeństwo.
Tyle że w zagranicznych relacjach coraz częściej pojawia się nie tylko pytanie o pieniądze na odbudowę, ale też o polityczne napięcie między Warszawą a Kijowem. Powód? Nieobecność Wołodymyra Zełenskiego oraz spór wywołany decyzją o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Miliardy euro dla Ukrainy, ale uwaga poszła gdzie indziej
Reuters podaje, że ukraińska delegacja liczy na podpisanie ponad 160 porozumień o wartości przekraczającej 10 mld euro. Euronews informuje z kolei o ponad 530 projektach inwestycyjnych, które Ukraina ma przedstawić w Gdańsku.
To liczby, które normalnie stałyby się głównym tematem konferencji. Tym razem zostały jednak przykryte przez polityczny kryzys. Zagraniczne media odnotowują, że zamiast Zełenskiego ukraińskiej delegacji przewodniczy premier Julia Swyrydenko.
Reuters: teraz chodzi też o ratowanie relacji
Reuters zwraca uwagę, że forum w Gdańsku miało pomóc w przyszłych kontraktach i odbudowie Ukrainy, ale po ostatnich wydarzeniach stało się również próbą ratowania relacji Polski z Ukrainą. Agencja przypomina, że napięcie wzrosło po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Według Reutersa sprawa wywołała reakcję po stronie ukraińskiej. Swoje polskie odznaczenia mieli zwrócić nie tylko Zełenski, ale też inni wysocy rangą ukraińscy politycy i byli prezydenci.
Euronews pisze o najgłębszym kryzysie od lat
Euronews ocenia, że nieobecność Zełenskiego może okazać się najważniejszym politycznym sygnałem całej konferencji. Portal pisze o coraz głębszym pęknięciu w relacjach Warszawy i Kijowa oraz o jednym z najbardziej bolesnych tematów historycznych między oboma państwami.
W tle jest UPA. Na Ukrainie przez część społeczeństwa formacja ta jest postrzegana jako symbol walki z Sowietami. W Polsce kojarzy się przede wszystkim z rzezią wołyńską i masowymi mordami na Polakach w czasie II wojny światowej.
Niemieckie media: miliardy i spór w tle
Niemieckie Tagesschau również zwraca uwagę, że konferencja odbywa się bez Zełenskiego. Stacja podkreśla, że powodem odwołania udziału ukraińskiego prezydenta był spór z gospodarzem wydarzenia, czyli Polską.
Jednocześnie niemiecka redakcja przypomina, że w Gdańsku pojawiły się nowe deklaracje finansowe dla Ukrainy. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przekazanie kolejnych miliardów euro na wsparcie Kijowa.
Szef ukraińskiego MSZ o przyszłości relacji z Polską. Stawia sprawę jasno
The Guardian przypomina o Wołyniu
Spór historyczny szeroko opisuje także „The Guardian”. Brytyjski dziennik przypomina, że UPA w Polsce jest łączona z mordami na Polakach na Wołyniu w latach 1943–1945, a polski Sejm uznał te wydarzenia za ludobójstwo.
Gazeta wskazuje, że decyzja Zełenskiego o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce oburzenie. W odpowiedzi Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi najwyższego polskiego odznaczenia.
Tusk apeluje o prawdę i szacunek
Premier Donald Tusk podczas konferencji w Gdańsku próbował tonować emocje. Apelował, by relacje Polski i Ukrainy opierały się na prawdzie, wzajemnym szacunku i świadomości historii.
To ważny sygnał, bo Polska pozostaje jednym z kluczowych sojuszników Ukrainy. Od początku rosyjskiej inwazji przyjęła uchodźców, stała się ważnym zapleczem logistycznym dla pomocy wojskowej i humanitarnej oraz wspiera Kijów na forum Unii Europejskiej.
Konferencja w Gdańsku stała się politycznym testem
URC 2026 formalnie ma być konferencją o odbudowie, inwestycjach i przyszłości Ukrainy. W praktyce stała się też testem dla relacji Warszawy i Kijowa.
Zagraniczne media widzą w Gdańsku nie tylko spotkanie o pieniądzach, ale również próbę odpowiedzi na pytanie, czy Polska i Ukraina potrafią zatrzymać eskalację sporu. Zwłaszcza że obie strony mają wspólny strategiczny interes: bezpieczeństwo wobec rosyjskiego zagrożenia.
Poniżej galeria zdjęć: Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy