- Poseł Michał Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.
- Decyzja ta jest reakcją na poważne oskarżenia o agresję, przemoc oraz nakłanianie do zażywania substancji odurzających, wysunięte przez dwie byłe współpracownice w programie Kanału Zero.
- Michał Kołodziejczak kategorycznie zaprzecza zarzutom, nazywając je pomówieniami, podczas gdy KO potępia przedstawione zachowania, a poseł PiS Michał Wójcik wzywa do zrzeczenia się immunitetu i zaangażowania prokuratury.
Ujawnienie sprawy miało miejsce po emisji materiału w Kanale Zero. W reportażu jedna z kobiet, której tożsamość została ukryta, przedstawiła szczegóły swoich relacji z politykiem. Według ujawnionych treści, początkowo były to związki o charakterze przyjacielskim, a nawet intymnym, które jednak miały ewoluować w kierunku presji i działań o charakterze przemocowym.
Reakcja KO
Kierownictwo Koalicji Obywatelskiej zareagowało bezzwłocznie na pojawiające się w mediach doniesienia. Oficjalne stanowisko klubu zostało opublikowane w mediach społecznościowych przez rzeczniczkę ugrupowania, posłankę Dorotę Łobodę.
Zarzuty wobec Michała Kołodziejczaka. W sprawę angażuje się Krzysztof Rutkowski
- W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi posła Michała Kołodziejczaka, klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o jego zawieszeniu w prawach członka. Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami - napisała na platformie X.
Michał Kołodziejczak kategorycznie zaprzecza wszystkim stawianym mu zarzutom. W krótkim komentarzu udzielonym dziennikarce Kanału Zero, poseł stwierdził, że relacje przedstawione przez kobiety stanowią jedynie pomówienia.
Komentarz Michała Wójcika
O komentarz poprosiliśmy posła PiS Michała Wójcicka. Polityk oczekuje dalszych konsekwencji i ruchów prokuratury.
- Sytuacja jest skandaliczna i musi zostać zbadana. Zaskakujące jest to, że zdecydowano się tylko na zawieszenie, moim zdaniem konsekwencje powinny być o wiele bardziej surowe. Sam pan poseł powinien zrzec się immunitetu. W grę wchodzą narkotyki wiec sprawa powinien zająć się prokurator. Na razie milczy Prokurator Generalny - powiedział nam.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Michał Kołodziejczak: