Michał Kołodziejczak kupił dyplom na Collegium Humanum?! Piorunujące ustalenia mediów

Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak kupił sobie dyplom na uczelni Collegium Humanum? Jak ustalił Goniec, prokuratura ma dysponować zeznaniami świadków obciążającymi polityka. Sam Kołodziejczak zaprzecza tym doniesieniom. W tle sprawy pojawia się afera związana z nieprawidłowościami w Collegium Humanum, w której zatrzymano już kilka osób.

Michał Kołodziejczak
Autor: Marcin Smulczyński / Super Express Michał Kołodziejczak

Według ustaleń dziennikarzy Gońca, prokuratura zgromadziła zeznania co najmniej czterech osób, które miały być zaangażowane w "załatwianie" dyplomu dla wiceministra Michała Kołodziejczaka. Serwis twierdzi, że proces miał rozpocząć się w styczniu 2024 roku, kiedy to polityk miał podpisać umowę z Collegium Humanum. Kilka dni później miał złożyć dokumenty, a w lutym zostać wpisanym na listę studentów.

Goniec wskazuje na rolę Bernarda K., który miał być "rekruterem" Collegium Humanum i oferować pomoc w uzyskaniu dyplomu. Miał on dostarczyć dokumenty Kołodziejczaka do rektoratu i instruować pracowników uczelni, jak formalnie wpisać polityka i inne osoby do systemu studiów. Wszyscy mieli otrzymać licencjaty z zarządzania w ekspresowym tempie, po zaledwie kilku miesiącach "studiowania", z ocenami wpisanymi "z głowy".

Dziennikarze Gońca twierdzą, że w dokumentach Kołodziejczaka miało znajdować się zaświadczenie o przeniesieniu na Collegium Humanum po sześciu semestrach studiowania na jednej ze śląskich uczelni. Okazało się jednak, że zaświadczenie to mogło być sfałszowane, a Kołodziejczak nigdy nie był studentem tej uczelni. Co więcej, nie figurował on również w ministerialnym systemie POL-on jako student. W przeszłości był skreślony z listy studentów na innych uczelniach.

Finansowe aspekty sprawy

Według śledczych, Kołodziejczak miał zapłacić za studia 14 tysięcy złotych oraz dodatkowo 4 tysiące złotych dla Bernarda K. za pomoc w załatwieniu formalności. Miał wpłacić 5 tysięcy złotych do Collegium Humanum, gdzie złożył poświadczające nieprawdę dokumenty.

Po zatrzymaniu rektora Collegium Humanum, Bernard K. miał pomóc Kołodziejczakowi w podjęciu studiów w Wyższej Szkole Nauk Prawnych i Administracji w Wołominie, gdzie wiceminister miał ostatecznie obronić licencjat. Bernard K. miał składać za niego dokumenty, pisać prace zaliczeniowe i pomagać podczas egzaminu licencjackiego. Za tę pomoc Kołodziejczak miał zapłacić kolejne 4 tysiące złotych.

Zarzuty dla rektora i innych osób

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Collegium Humanum zarzuty usłyszeli rektor Paweł C., prorektor Iwona G. oraz rekruterzy Wojciech S. i Bernard K. Dotyczą one użycia sfałszowanych dokumentów oraz przyjęcia łapówek w zamian za wystawienie dyplomów ukończenia studiów licencjackich bez faktycznego odbycia studiów.

Serwis Goniec informuje nieoficjalnie, że prokuratura może wkrótce wystąpić do Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu Michałowi Kołodziejczakowi. W rozmowie z Gońcem Michał Kołodziejczak dwukrotnie zaprzeczył, by studiował na Collegium Humanum. Obiecał dziennikarzom kompleksowe wyjaśnienie sprawy, jednak później nie skontaktował się z nimi.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Michał Kołodziejczak:

Quiz: My podajemy nazwisko, a Ty dopasowujesz partie. Pytania proste jak drut!
Pytanie 1 z 15
Jarosław Kaczyński:
Sedno Sprawy: M.PRZYDACZ: LUDZIE MOGĄ WYJŚĆ NA ULICE. RZĄD TUSKA JEDZIE NA ŚCIANĘ
Super Express Google News
Mellina
Twardoch: Co łączy Tuska i Kaczyńskiego z Piłsudskim? MELLINA – Meller

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki