- Michał Kobosko rezygnuje z ubiegania się o przewodnictwo Polski 2050, krytykując obecny stan partii.
- Polityk wskazuje na "jednoosobową władzę", słabe sondaże i brak przejrzystości finansowej.
- Kobosko stawia przed nowym liderem partii pięć kluczowych zadań, mających na celu ratowanie ugrupowania.
- Kto podejmie wyzwanie i czy uda się wprowadzić "totalną zmianę" w Polsce 2050?
Michał Kobosko wyjaśnił, że jego decyzja jest efektem głębokich przemyśleń i rozmów z regionalnymi strukturami partii. Podkreślił, że choć łączenie funkcji szefa partii z rolą posła do Parlamentu Europejskiego jest możliwe, to wymaga to stabilniejszych realiów politycznych niż te, w których obecnie funkcjonuje Polska 2050. Zaznaczył, że obowiązki szefa partii w najbliższych dwóch latach przed wyborami wymagają "200 proc. pełnego zaangażowania". W swoim liście nie szczędził krytyki pod adresem obecnego funkcjonowania partii, wskazując na jej słabe strony.
- Szorujemy po dnie w sondażach, mamy osłabione i zdemotywowane struktury, programowo jesteśmy rozwodnieni i nierozpoznawalni. [...] Potrzebna jest nam Zmiana totalna na szczytach naszej partii. Zerwanie z tym, co było - i jak było - stwierdził polityk.
Krytyka "jednoosobowej władzy"
Michał Kobosko odniósł się również do kwestii zarządzania partią, wskazując na koncentrację władzy w rękach jednej osoby. Zaznaczył, że od lata 2024 roku, kiedy to został jedynym przedstawicielem Polski 2050 w Parlamencie Europejskim, przestał pełnić rolę w Zarządzie Krajowym partii, a obowiązki I wiceprzewodniczącej przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Od tego momentu, zdaniem Koboski, "władza w partii stała się w praktyce jednoosobowa". Stwierdził, że jest to fakt "powszechnie znany w centrali, niekoniecznie znany i uświadomiony w regionach".
Noworoczne życzenia polityków KO i PiS dla rządu i prezydenta: czas na współpracę
Polityk przedstawił pięć kluczowych zadań, które, jego zdaniem, stoją przed nowym przewodniczącym partii. Po pierwsze, by przejść do tworzenia przyszłości partii, należy zamknąć niezamknięty wciąż etap jej historii, co oznacza rozliczenie wewnętrzne i wyciągnięcie wniosków ze skrajnie nieudanej kampanii prezydenckiej. Po drugie, praca nowego Przewodniczącego i Zarządu powinna skupić się na strukturach regionalnych, ponieważ, jak wynika z rozmów Michała Koboski, brakuje współpracy i zerwane zostały wcześniej istniejące kanały kooperacji między centralą a regionami. Po trzecie, komunikacja partii wymaga zbudowania jej właściwie od nowa, gdyż obecnie trudno jest określić, jak działa, jakie cele realizuje, ile i za ile wykonuje. Po czwarte, członkowie partii mają pełne prawo do wiedzy, jak zarządzane są dość szczupłe środki finansowe. Po piąte, i to najważniejsze w kontekście szans na przyszłość, należy określić aktualną podstawę programową partii, czyli czym jest, o co walczy i kogo reprezentuje na scenie politycznej i w parlamencie, nie poprzez gigantyczny, rozbudowany program, ale poprzez kilka głównych linii, z którymi partia chce być identyfikowana.
Kandydaci na szefa partii
Po rezygnacji Michała Koboski, lista kandydatów ubiegających się o stanowisko przewodniczącego Polski 2050 przedstawia się następująco: Paulina Hennig-Kloska, Rafał Kasprzyk, Joanna Mucha, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Ryszard Petru, Bartosz Romowicz. Choć Kobosko nie wskazał konkretnego kandydata, którego poprze, zaznaczył, że "szczególnie trzyma kciuki za Paulinę Hennig-Kloskę, Joannę Muchę i Ryszarda Petru", podkreślając, że "łączą rozbudowane doświadczenie polityczne z ambicją wzmacniania naszej organizacji". W ten sposób wyraził swoje poparcie dla kandydatów, którzy jego zdaniem, mogą przyczynić się do "bardzo poważnej Zmiany", która uchroni partię przed "wegetacją zakończoną uwiądem organizacji".
W naszej galerii zobaczysz Michała Kobosko w nietypowej roli: