- Mateusz Morawiecki wyciągnął rękę do Sławomira Mentzena, publicznie proponując współpracę i widząc go w "obozie patriotycznym".
- Lider Konfederacji stanowczo odrzucił tę ofertę, krytykując politykę PiS i odmawiając sojuszu z "twórcami katastrofy budżetowej".
- Morawiecki błyskawicznie odpowiedział, wbijając Mentzenowi szpilę o kursie jego spółki. Zobacz, jak polityczna wymiana ciosów eskalowała!
Morawiecki otworzył drzwi Mentzenowi
Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Mateusza Morawieckiego. Podczas spotkania z mieszkańcami na wrocławskim Jagodnie były premier mówił o możliwej współpracy z Konfederacją.
Ważny człowiek Tuska odchodzi. Przed nim dziewięć lat na nowym stanowisku?
– Uważam, że pan Sławomir Mentzen jest jak najbardziej częścią obozu patriotycznego. Wyobrażam sobie współpracę jak najbardziej z nim. Nie wiem, czy on sobie wyobraża współpracę ze mną, ale jestem otwarty na współpracę z całą Konfederacją – mówił Morawiecki.
Nagranie z fragmentem tej wypowiedzi wykorzystał później Sławomir Mentzen. Jego odpowiedź nie pozostawiała większych wątpliwości.
Mentzen do Morawieckiego: „Nie będzie żadnej współpracy”
– Nie będzie żadnej współpracy dopóki nie zmienicie swojego nastawienia! Nie będę współpracować z ludźmi, którzy chcą doprowadzić do katastrofy budżetowej! - napisał na X Sławomir Mentzen.
Lider Konfederacji od dłuższego czasu krytykuje zarówno PiS, jak i inne ugrupowania za politykę wydatkową i kolejne programy socjalne. Kilka dni wcześniej deklarował również, że nie poprze nowych świadczeń proponowanych przez Morawieckiego.
Morawiecki wyciągnął kurs spółki Mentzena
Były premier szybko odpowiedział. Zamiast kolejnej deklaracji o politycznej współpracy zdecydował się na uszczypliwość.
– Za moich czasów zadłużenie Polski w relacji do PKB spadało niczym kurs spółki Mentzen - napisał Mateusz Morawiecki. Do wpisu dołączył wykres notowań spółki Mentzen S.A.
W ten sposób niedawna deklaracja Morawieckiego o gotowości do współpracy zamieniła się w publiczną wymianę złośliwości między politykami.