Mejza wprowadził patostreamerów do Sejmu. Kotula idzie do komisji etyki

2026-06-11 11:58

Sejmowe korytarze widziały już wiele, ale ta sytuacja wywołała wyjątkowo mocne komentarze. Łukasz Mejza pojawił się w Sejmie z Danielem Zwierzyńskim, znanym w internecie jako Daniel Magical, oraz Natalią Kowalczyk. Po tej wizycie głos zabrała Katarzyna Kotula. Pełnomocniczka rządu ds. równości zapowiedziała w TVN24, że złoży wniosek do sejmowej komisji etyki. Jej zdaniem była to „tania prowokacja” i „bardzo niebezpieczna sytuacja”.

Katarzyna Kotula

i

Autor: Paweł Dąbrowski/SUPER EXPRESS Katarzyna Kotula
  • Wizyta patostreamerów w Sejmie, zaproszonych przez kontrowersyjnego posła, wywołała burzliwą debatę o powadze parlamentu i granicach zapraszania gości.
  • Sprawa doprowadziła do zapowiedzi wniosku do komisji etyki, co zmusza posła Łukasza Mejzę do szczegółowego tłumaczenia swojej decyzji.
  • Odkryj, czy ten incydent zmieni zasady wpuszczania gości do Sejmu i jakie konsekwencje czekają na parlamentarzystę.

Mejza wprowadził patostreamerów do Sejmu. Posypały się komentarze

Łukasz Mejza, poseł niezrzeszony i były parlamentarzysta klubu PiS, znów znalazł się w centrum politycznej burzy. Tym razem chodzi o jego gości w Sejmie. Polityk pojawił się na sejmowych korytarzach z Danielem Zwierzyńskim, znanym jako Daniel Magical, oraz Natalią Kowalczyk.

„Jak ktoś ordynarnie kłamie…” Gołota ostro odpowiada Nawrockiemu

Daniel Magical od lat kojarzony jest z patostreamingiem, czyli internetowymi transmisjami, w których pojawiają się wulgarne awantury, alkohol i agresywne zachowania. Dlatego jego obecność w budynku parlamentu natychmiast wywołała pytania o granice poselskiej swobody i odpowiedzialność za osoby wprowadzane do Sejmu.

Sprawa nie skończyła się na komentarzach w sieci. Katarzyna Kotula zapowiedziała, że skieruje wniosek do komisji etyki poselskiej w sprawie zachowania Łukasza Mejzy.

Kotula zapowiada wniosek do komisji etyki

Pełnomocniczka rządu ds. równości mówiła w TVN24, że po incydencie zwróci się także do Kancelarii Sejmu i Straży Marszałkowskiej o wyjaśnienia. Chce wiedzieć, jak doszło do tej sytuacji i czy procedury dotyczące wprowadzania gości do parlamentu są wystarczające.

– Myślę, że to jest dobry moment, żeby zgłosić tę kwestię, żeby komisja etyki się tym zajęła – mówiła Kotula.

Polityczka dodała, że rozważa, aby pod wnioskiem podpisali się również inni parlamentarzyści Lewicy. Jej zdaniem sprawa nie dotyczy wyłącznie jednego posła i jednego sejmowego incydentu, ale szerszego problemu odpowiedzialności za zapraszane osoby.

„Tania prowokacja” i telefon od Czarzastego

Kotula oceniła całe zdarzenie bardzo ostro. Nazwała je „tanią prowokacją” i „bardzo niebezpieczną sytuacją”. Wskazywała, że Sejm odwiedzają tysiące ludzi, a posłowie mają możliwość zgłaszania swoich gości m.in. przez specjalną aplikację. Sama procedura nie zwalnia jednak parlamentarzystów z odpowiedzialności.

Według Kotuli to właśnie posłowie powinni brać odpowiedzialność za osoby, które wprowadzają na teren parlamentu. Szczególnie wtedy, gdy chodzi o ludzi znanych z treści budzących społeczne oburzenie.

Pełnomocniczka rządu przekazała również, że po sprawie zadzwonił do niej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

– Powiedział, że będzie rozmowa na temat tego, jak próbować ten problem rozwiązać – relacjonowała Kotula.

Sejm ma problem z gośćmi posłów?

Wizyta Daniela Magicala i Natalii Kowalczyk w Sejmie uruchomiła pytanie, które może wracać przy kolejnych podobnych sytuacjach: gdzie kończy się prawo posła do zapraszania gości, a zaczyna odpowiedzialność za powagę miejsca?

Sejm nie jest zamkniętą twierdzą. Odbywają się tam wycieczki, spotkania, konferencje i wydarzenia z udziałem obywateli. Parlamentarzyści regularnie wprowadzają swoich gości, współpracowników, ekspertów czy przedstawicieli organizacji społecznych. Jednak obecność osób kojarzonych z patostreamingiem wywołała zupełnie inną reakcję.

Dla krytyków Mejzy sprawa jest jasna: poseł wykorzystał Sejm do polityczno-internetowej prowokacji. Dla jego obrońców może to być kolejny przykład ostrej walki politycznej i próby nagłośnienia incydentu ponad miarę. Jedno jest pewne: po zapowiedzi Kotuli sprawa trafi teraz na formalną ścieżkę.

Mejza znów w centrum burzy

Łukasz Mejza od dawna należy do najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskiej polityce. Jego nazwisko wielokrotnie pojawiało się przy sprawach wywołujących ogromne emocje, a teraz znów stało się jednym z najczęściej komentowanych w Sejmie.

Wprowadzenie do parlamentu osób znanych z patostreamerskich transmisji dało przeciwnikom Mejzy mocny argument. Kotula nie zamierza zostawić sprawy bez reakcji i zapowiada wniosek do komisji etyki. Jeżeli komisja zajmie się sprawą, poseł będzie musiał tłumaczyć nie tylko samą wizytę, ale także sens zaproszenia takich gości do jednego z najważniejszych budynków w państwie.

Poniżej galeria zdjęć: Tak mieszkają ministry Kotula i Dziemianowicz-Bąk

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy patostreamerzy powinni mieć zakaz dalszego zarabiania na transmisjach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki