- Mateusz Morawiecki, który odmówił rozwiązania swojego stowarzyszenia "Rozwój Plus" wbrew ultimatum PiS, publicznie skomentował wewnętrzny rozłam w partii.
- Były premier użył mocnego sformułowania "jedno zdrowe płuco zostało wycięte", nawiązując do odejścia ponad 30 posłów z PiS po ultimatum.
- Sugerował, że obecne spory w PiS mogą służyć jako zasłona dymna dla nieskutecznych strategii politycznych partii.
Mocne słowa Mateusza Morawieckiego w TV Republika
Polityczne trzęsienie ziemi z końca lipca 2026 roku, kiedy to Prawo i Sprawiedliwość opuściła grupa ponad 30 posłów skupionych wokół Mateusza Morawieckiego, wciąż rezonuje. Przypomnijmy: wszystko zaczęło się od ultimatum, jakie prezes Jarosław Kaczyński postawił członkom stowarzyszenia Rozwój Plus. Mieli oni rozwiązać organizację albo opuścić partię. Były premier nie ugiął się pod presją i wybrał drugą opcję.W sobotnie południe były premier Mateusz Morawiecki pojawił się w TV Republika. Pytany o swoje obecne relacje z byłą partią, odpowiedział krótko, ale bardzo dosadnie. – Jedno zdrowe płuco zostało wycięte – stwierdził.Gromy spadły na jego pratyjnych przeciwników. – Zamiast zajmować się stanem polskiej gospodarki czy zapaścią służby zdrowia […] zajmowaliśmy się wynajdywaniem najróżniejszych epitetów, wyzwisk i przypisanych wyssanych z palca łatek – mówił, dodając z ironią: – Niedługo mogę się dowiedzieć, że jestem agentem BND, wkrótce potem Marsjan.
Polecany artykuł:
Czy Morawiecki był doradcą Tuska? Były premier odpowiada
Jednym z zarzutów, który najczęściej pojawiał się pod adresem Mateusza Morawieckiego, był ten dotyczący jego przeszłości i współpracy z rządem Platformy Obywatelskiej. Głos w tej sprawie zabierał między innymi jego były już partyjny rywal, Jacek Sasin. W rozmowie w TV Republika były premier postanowił ostatecznie wyjaśnić tę kwestię.
Zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek pełnił funkcję osobistego doradcy Donalda Tuska. – Nigdy nie byłem doradcą Tuska, byłem w radzie gospodarczej przy rządzie – tłumaczył Morawiecki. – Nigdy ówczesny premier nie skorzystał z rady tej rady – uciął temat.
Morawiecki o błędnej strategii PiS. Chodzi o Konfederację
Były premier nie ograniczył się jednak tylko do obrony. Wskazał również na to, co jego zdaniem było jednym z głównych błędów strategicznych Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich miesiącach. Chodzi o próbę przejęcia elektoratu ugrupowań skrajnie prawicowych.
Jego zdaniem próba walki o skrajnie prawicowy elektorat Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna oraz Konfederacji Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena była błędem, który nie przyniósł partii żadnych korzyści.
Morawiecki zasugerował też, że wykluczenie go z partii mogło być celowym działaniem, mającym na celu odwrócenie uwagi od innych problemów. – Czy to nie było intencjonalne działanie, by przykryć fakt, że strategia obrana przez niektórych doradców się nie sprawdza? – pytał retorycznie, jasno dając do zrozumienia, że nie zgadzał się z kierunkiem obranym przez władze partii. Jego słowa pokazują, że rozłam na prawicy jest znacznie głębszy, niż mogłoby się wydawać.