Zakupy dla premiera w warzywniaku
Małgorzata Tusk przyjechała na targ swoim nowym lexusem i od razu skierowała się do warzywniaka. Wypełniła torbę ziemniakami w cenie 2,5 zł za kilogram, dorzuciła marchwi po 4 zł oraz jabłka po 6 zł.
Po odstawieniu pierwszej partii zakupów do auta wróciła po kolejne produkty. Tym razem wybrała drobną fasolę, owoc granatu, paprykę i borówki. Za owoce zapłaciła kartą, natomiast za warzywa – gotówką, co na bazarach wciąż jest normą.
Marszałek Sejmu odwiedził sklep zoologiczny. Czarzasty: Ptaki w zimie potrzebują pomocy
Nie zabrakło też jaj – żona premiera kupiła 20 sztuk za 30 zł u swojego stałego sprzedawcy, który – jak twierdzi – zawsze odkłada dla niej najświeższe i najdorodniejsze sztuki. Całe zakupy trwały kilkanaście minut, a w tym czasie funkcjonariusze SOP nie spuszczali jej z oka, dyskretnie obserwując otoczenie.
Afera w SOP po kradzieży lexusa
Przypominamy, że we wrześniu 2025 r. funkcjonariusze ochraniający rodzinę Donalda Tuska zaliczyli poważną wpadkę. Auto, które było użytkowane prywatnie przez Małgorzatę Tusk, zniknęło sprzed jednego z trójmiejskich budynków. Sprawa odbiła się szerokim echem, ponieważ chodził o pojazd osoby objętej ochroną SOP. Auto zostało szybko odnalezione, a złodziej schwytany, ale w SOP doszło do zmian personalnych. Gen. bryg. Radosław Jaworski, komendant SOP, został zawieszony w pełnieniu obowiązków, skierowany na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim; wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Bezpośrednio po incydencie odwołano dyrektora i wicedyrektora Biura Ochrony Premiera.