Łukasz Mejza kontra licealista. Sąd orzekł w głośnej sprawie o zniesławienie

2026-04-28 15:45

Czy zastanawiałeś się, jak daleko sięga granica wolności słowa w internecie? Sprawa Łukasza Mejzy i licealisty Jakuba Wróblewskiego to doskonały przykład. Sąd właśnie orzekł w głośnej sprawie o zniesławienie, a jego wyrok może mieć dalekosiężne konsekwencje dla każdego, kto wyraża opinie w sieci.

Łukasz Mejza

i

Autor: Piotr Jędzura/Super Express
  • W polskiej polityce doszło do precedensowego procesu, gdzie poseł Łukasz Mejza pozwał nastolatka Jakuba Wróblewskiego za wpisy w internecie.
  • Sprawa dotyczyła skandalu wokół działalności Mejzy, oferującego niesprawdzone metody leczenia, co doprowadziło do jego dymisji z rządu.
  • Sąd w Poznaniu w większości uniewinnił licealistę, uznając jego wpisy za dozwoloną krytykę, a jeden zarzut za czyn o znikomej szkodliwości społecznej.
  • Wyrok podkreśla znaczenie wolności słowa w sieci i może mieć wpływ na przyszłe sprawy dotyczące krytyki osób publicznych.

W polskiej polityce rzadko zdarza się, aby poseł pozywał o zniesławienie nastolatka za wpisy w internecie. Taka sytuacja miała jednak miejsce w przypadku Łukasza Mejzy, byłego wiceministra sportu, który wytoczył proces Jakubowi Wróblewskiemu. Sprawa, która budziła ogromne zainteresowanie mediów i opinii publicznej, znalazła swój finał w sądzie, a jej wyrok ma znaczenie nie tylko dla bezpośrednich stron, ale również stanowi ważny sygnał dla wolności słowa w sieci. Poznański sąd wydał decyzję, która w większości uniewinniła licealistę od zarzutów, a jedyny nieoczyszczony punkt uznał za czyn o znikomej szkodliwości społecznej. Przyjrzyjmy się bliżej kulisom tego procesu i jego potencjalnym konsekwencjom.

Sala im. Litewki w Sejmie? Biedroń reaguje

Początek sporu. Skandal wokół Łukasza Mejzy i reakcja sieci

Sprawa ma swoje korzenie jesienią 2021 roku, kiedy to wokół osoby Łukasza Mejzy wybuchł głośny skandal. Media ujawniły wówczas informacje dotyczące działalności jego firmy, która miała oferować niesprawdzone metody leczenia osobom cierpiącym na ciężkie, często nieuleczalne choroby, w tym raka czy stwardnienie rozsiane. Doniesienia wskazywały, że poseł miał osobiście namawiać rodziców chorych dzieci do skorzystania z tych terapii, pomimo braku medycznego potwierdzenia ich skuteczności. Ta sytuacja doprowadziła do jego dymisji ze stanowiska wiceministra sportu.

Właśnie w tym kontekście, ówczesny 17-letni Jakub Wróblewski, aktywny w mediach społecznościowych, udostępniał publikacje na temat Łukasza Mejzy, dodając do nich własne komentarze krytyczne. To właśnie te wpisy stały się podstawą do prywatnego aktu oskarżenia złożonego przez posła. Mejza domagał się od licealisty zapłaty 50 tysięcy złotych nawiązki, argumentując, że padł ofiarą "największego ataku personalnego w historii polskiej polityki".

Przebieg procesu. Od szybkiego umorzenia do nieprawomocnego wyroku

Pierwsza instancja procesu, która odbyła się w październiku 2023 roku, zakończyła się niezwykle szybko. Poznański sąd, w zaledwie dziesięć minut, umorzył sprawę, uznając, że Wróblewski nie zniesławił Mejzy. Ta decyzja, choć satysfakcjonująca dla licealisty, nie była jednak ostateczna. Poseł Mejza zaskarżył wyrok do sądu okręgowego, co sprawiło, że sprawa ponownie trafiła na wokandę.

Co istotne, drugi etap procesu toczył się za zamkniętymi drzwiami. Łukasz Mejza uzasadniał tę decyzję swoją niechęcią do medialnego rozgłosu i "hejtowania", któremu, jak twierdził, jest poddawany. Ta poufność budziła pewne kontrowersje, zwłaszcza w kontekście publicznego charakteru zarzutów i ich wpływu na debatę publiczną.

Kluczowy wyrok. Uniewinnienie z większości zarzutów

Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", sąd uniewinnił Jakuba Wróblewskiego od czterech z pięciu zarzutów postawionych mu przez Łukasza Mejzę. To oznacza, że większość wpisów licealisty, które poseł uznał za zniesławiające, została przez sąd uznana za dozwoloną krytykę lub nie spełniającą kryteriów zniesławienia.

Jedyny zarzut, z którego Wróblewski nie został w pełni oczyszczony, dotyczył stwierdzenia, że "nie ma w polskiej polityce bardziej obrzydliwej postaci niż poseł Mejza". W tym punkcie sąd zdecydował się na umorzenie postępowania, uznając, że był to czyn o znikomej społecznej szkodliwości. Taka decyzja sądu jest możliwa, gdy negatywny wpływ danego czynu na dobro chronione prawem jest tak niewielki, że nie wymaga zastosowania sankcji karnej. Oznacza to, że choć sąd uznał, iż sformułowanie to mogło nosić znamiona zniesławienia, to jego waga była zbyt mała, aby pociągać za sobą konsekwencje prawne dla nastolatka.

Znaczenie wyroku i jego konsekwencje

Wyrok sądu, choć nieprawomocny (Jakub Wróblewski nie wyklucza apelacji nawet w tej części, gdzie doszło do umorzenia), ma kilka istotnych implikacji:

  • Ochrona wolności słowa w internecie: Decyzja sądu w dużej mierze broni prawa do krytyki osób publicznych, nawet jeśli jest ona wyrażana w sposób dosadny i emocjonalny, zwłaszcza w kontekście afer publicznych. Jest to ważny sygnał dla młodych ludzi i wszystkich użytkowników internetu, że granice dopuszczalnej krytyki są szerokie, choć nie bezgraniczne.
  • Wzmocnienie pozycji obywatela wobec polityka: Proces pokazał, że obywatel, nawet nastolatek, ma szansę obronić się przed zarzutami zniesławienia ze strony polityka, jeśli jego wypowiedzi mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki.
  • Kwestia "znikomej szkodliwości społecznej": Zastosowanie tego mechanizmu prawnego w przypadku jedynego nieoczyszczonego zarzutu jest istotne. Podkreśla, że nie każde, nawet potencjalnie obraźliwe sformułowanie, będzie skutkowało skazaniem, jeśli jego ogólny wpływ na społeczeństwo jest minimalny.
  • Wpływ na wizerunek Łukasza Mejzy: Dla Łukasza Mejzy wynik procesu jest kolejnym ciosem wizerunkowym. Po skandalu z niesprawdzonymi terapiami i dymisji z rządu, przegrana w sprawie o zniesławienie z licealistą dodatkowo osłabia jego pozycję publiczną. Jakuba Wróblewskiego wspierała w procesie Fundacja Otwarty Dialog, co również miało znaczenie w jego walce.

Poniżej galeria zdjęć: Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku w Dąbrowie Górniczej

Polityka SE Google News
Wiceszef KPRM OSTRO: Opozycja NIE BĘDZIE meblować nam rządu! | Express Biedrzyckiej
Sonda
Które z poniższych stwierdzeń najlepiej oddaje Twoją opinię na temat wyroku sądu w sprawie Łukasza Mejzy i Jakuba Wróblewskiego?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki