Informację o śmierci Ludwika Dorna potwierdził "Super Express". Były wicepremier, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji przez większość swojej kariery politycznej był związany z Prawem i Sprawiedliwości. W okresie PRL-u należał do opozycji antykomunistycznej. W pierwszych latach III RP był związany ze środowiskiem Lecha Wałęsy oraz jego najbliższym współpracownikiem, Jarosław Kaczyńskim. Dorn odszedł z Kancelarii Prezydenta po konflikcie Kaczyńskiego z Wałęsą. Po informacji o śmierci Ludwika Dorna, bardzo wielu polityków i dziennikarzy wyraziło swój żal i smutek:
- Odszedł Ludwik Dorn. Wybitny parlamentarzysta, patriota. Dobrze przysłużył się Polsce. Należy mu się godne upamiętnienie w Sejmie - napisał na Twitterze Szymon Hołownia.
- Bardzo był Ludwik Dorn człowiekiem inteligentnym i świetnym posłem. Powinien był mieć z racji wiedzy, znajomosci legislacji, wszelkich procedur i fechtunku slowem stałe miejsce w Sejmie. Jeden z najlepszych parlamentarzystów wolnej Polski - napisał Michał Majewski, były dziennikarz związany z "Wprost".
- Ludwik Dorn RIP. Bardzo smutna wiadomość - napisał Wojciech Szacki ("Polityka").
- Ludwik Dorn. Trudno uwierzyć. Bardzo nietuzinkowa postać. Analityczny umysł. Przez niego zacząłem czytać Jona Le Carre. Jeszcze niedawno mialem przyjemność z nim rozmawiać. Miał bardzo gorzką ocenę nas, jako społeczeństwa. Chyba ostatni wywiad..:( - napisał Igor Janke, autor podcastu Układ Otwarty.